W czwartek, 26 lutego, zielonogórscy policjanci przyjęli trzy zawiadomienia o oszustwach i podstępnej kradzieży, na skutek których mieszkańcy powiatu stracili łącznie ponad 350 tysięcy złotych.
Aż 156 tysięcy złotych straciła 40-letnia kobieta, która uwierzyła osobie podającej się za pracownicę jednego z banków. Fałszywa pracownica opowiedziała zmyśloną historię o tym, że pieniądze na koncie pokrzywdzonej są zagrożone. Jedynym sposobem, żeby je uratować jest natychmiastowe wypłacenie, a następnie wpłacenie na „bezpieczne konto”. Kobieta przez dwa dni wypłaciła ponad 150 tysięcy złotych, a następnie zmanipulowana przez oszustów zainstalowała aplikację z przesłanego przez nich linku i nie podejrzewając podstępu, poprzez bitomat wpłaciła do wirtualnego portfela przestępców. Za jej pieniądze oszuści kupili dla siebie kryptowaluty.
Inna kobieta została przez oszustów dosłownie „złowiona” w sieci. Pewnego dnia przeglądając media społecznościowe zauważyła reklamę zachęcającą do inwestowania w akcje jednej ze spółek Skarbu Państwa, na których to akcjach miała dużo zarobić. 60-letnia kobieta przez około dwa miesiące „zainwestowała” w sumie 50 tysięcy złotych. Zorientowała się, że najprawdopodobniej padła ofiarą oszustów, gdy próbowała wypłacić „zainwestowane” pieniądze.
W Zielonej Górze, do jednego z mieszkań, w którym przebywały dwie starsze kobiety, przyszli dwaj mężczyźni podający się za hydraulików. Jeden z nich wszedł z kobietami do łazienki pod pretekstem sprawdzenia szczelności rur, a drugi został w innym pomieszczeniu. Gdy pierwszy odwracał uwagę kobiet, jego wspólnik przeszukiwał mieszkanie. Przestępcy wynieśli z mieszkania około 150 tysięcy złotych.






