Zielonogórska policja na prośbę mieszkańców ponownie zaczęła pojawiać się na ulicy Lisowskiego w centrum miasta. Mieszkańcy mają dość zastawiania ulicy oraz jeżdżących tam nagminnie samochodów. I po pierwszych akcjach jest znaczna poprawa.
Jak informuje podinsp. Katarzyna Świerkowska-Teska, naczelnik zielonogórskiej drogówki. Po kilka akcjach na ulicy Lisowskiego sytuacja znacznie poprawiła się. – Tylko dwa wykroczenia kierowców na deptaku – mówi naczelniczka drogówki. I to oczywiście nie koniec kontroli.
Zielonogórska policja zareagowała natychmiast po skargach mieszkańców dotyczących nieprzestrzegania przepisów wynikających ze znaków drogowych. – W obszarze tym, kierowcy często ignorują zasady, które mają na celu ochronę pieszych oraz zapewnienie bezpieczeństwa w strefie zamieszkania – mówi podinsp. Świerkowska-Teska. Na całym deptaku jest strefa zamieszkania oraz zakazu ruchy w obu kierunkach. Mandat za złamanie przepisów może wynieść nawet 5 tys. zł.
Policja zapowiada, że kontrole na deptaku nie zostaną przerwane. – Jesteśmy wszędzie tam, gdzie jesteśmy potrzebni, szczególnie na prośbę mieszkańców zrealizujemy nieprawidłowe parkowanie – mówi naczelnik drogówki.






