Sprawa dotyczy ronda łączącego ulic Jędrzychowską z Funka. Kierowy jadący ulica Jędrzychowską na rondo wjeżdżają ją jakby mieli pierwszeństwo. Wpadaj z dużą prędkością i często jadąc niemal przez środek wysepki na rondzie.
Na problem zwraca uwage mieszkanka Jędrzychowa na profilu dzielnicy na facebooku. – Chciałabym poruszyć temat ronda łączącego ul. Jędrzychowską z ul. Funka, którego bardzo wielu kierowców poruszających się wzdłuż tej pierwszej zdaje się nie zauważać. Wielokrotnie jestem świadkiem jak kierowcy wjeżdżają na nie z ogromną prędkością nie zważając na to, że na rondzie obowiązuje zasada ustąp pierwszeństwa temu, kto się na nim znajduje. Wjeżdżając od strony ul. Funka zawsze się zatrzymuję, bo wolę uniknąć kolizji z którymś z „władców dróg” nadjeżdżającym z ul. Jędrzychowskiej, który nie raczy nawet przyhamować. Dziś byłam świadkiem tego, jak niemal doszłoby do kolizji kierowcy chcącego skręcić w lewo z ul. Jedrzychowskiej w Funka, bo inny kierujący z naprzeciwka nie zatrzymał się. Wręcz był zdziwiony, kiedy skręcający w lewo gwałtownie zahamował wprost przed maską jego samochodu. Jestem ciekawa, czy macie Państwo podobne odczucia i czy ktoś z władz miasta będący mieszkańcem naszej dzielnicy mógłby się tym tematem zainteresować – pisze mieszkanka z Jędrzychowa.
To jest smutny fakt. Kierowcy jeżdżący ulicą Jędrzychowską za nic mają to, że wjeżdżają na rondo. Wielu czytelników od dawna zwraca uwagę właśnie na temat bezpieczeństwa na opisywanym rondzie. Czy musi dojść do tragedii?