Choć za oknem mróz i śnieg to w zielonogórskim minizoo w Ogrodzie Botanicznym panuje gorąca atmosfera. Wszystko za sprawą przyjścia na świat uroczej małpki kapucynki. – To świetna wiadomość! Cieszę się, że grono zielonogórzan powiększyło się o kolejne zwierzątko. Wszyscy pamiętamy, że w zeszłym roku urodziła się u nas ursonka Igiełka – mówi z uśmiechem wiceprezydent Jarosław Flakowski.
Co ciekawe na razie nie jest znana płeć małpki, która znajduje się pod ścisłą opieką swojej mamy. – Czekamy niecierpliwie, aby dowiedzieć się czy to nowy mieszkaniec czy mieszkanka Zielonej Góry. W przyszłości ogłosimy konkurs na jej imię. Prezydent Marcin Pabierowski obiecuje, że podobnie jak w przypadku Igiełki dożywotnio zagwarantujemy jej utrzymanie i darmowe przyjazdy miejskim autobusem – śmieje się Flakowski.
Warto zaznaczyć, że to ostatnie inwestycje w rozbudowę minizoo pozwoliły na zamieszkanie w Zielonej Górze tak egzotycznym zwierzętom, jak małpki kapucynki. – Widać, że zwierzęta dobrze się u nas czują. Małpki mają sporo miejsca, zarówno budynek jak i wybieg jest przestronny – zaznacza Kamila Lupa z Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej.
Potwierdza to Daria Suchobieska, która na co dzień zajmuje się zwierzętami w zielonogórskim minizoo. – Bardzo nas cieszy, że reszta małpek pomaga w opiece nad maluchem, odciążają biedną mamę, dla której jest to pierwsza ciąża. Maluch rozwija się bardzo dobrze, jest ciekawski, obserwuje nas przy pracy. To, że doszło do porodu jest najlepszym dowodem na to, że panują u nas bardzo dobre warunki bytowe – przekonuje D. Suchobieska.
W zielonogórskim minizoo mieszka obecnie ok. 50 zwierząt, m.in. daniele, lemury, kozy, surykatki, kury, króliki a nawet paw.






