Kryminalni z Zielonej Góry zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy oszukali starszą mieszkankę miasta metodą na „legendę”. Kobieta straciła 50 tysięcy złotych wierząc, że pomaga swojemu bratankowi. Oszuści zostali zatrzymani w innym województwie. Obaj usłyszeli już zarzuty. Jeden z nich został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.
Do zdarzenia doszło pod koniec lutego b.r. Około godziny 22:00 do 72-letniej kobiety, na telefon komórkowy, zadzwonił mężczyzna, który przedstawił się jako jej bratanek. Powiedział, że potrącił kobietę w ciąży na przejściu dla pieszych i żeby uniknąć odpowiedzialności za spowodowanie wypadku, musi jak najszybciej przekazać policji 50 tysięcy złotych. Kwota miała być poręczeniem majątkowym.
Zielona Góra. Oszuści ukradli seniorce 50 tys. zł
Po chwili do scenariusza dołączył kolejny oszust, który skontaktował się z kobietą na telefon stacjonarny, podając się za policjanta. – Seniorka została poinstruowana, żeby nie rozłączać się z poprzedniej rozmowy – mówi mł. asp. Anna Baran z biura prasowego policji w Zielonej Górze. Rzekomy „policjant” potwierdził zdarzenie opisane przez „bratanka” i przekonywał, że sytuacja jest bardzo poważna. Kobieta była nieustannie pośpieszana, proszona o nieprzerywanie rozmowy i przygotowanie gotówki.

Po kilkunastu minutach, pod jej drzwiami, pojawił się mężczyzna podający się za adwokata pełniącego funkcję obrońcy bratanka. W pośpiechu odebrał gotówkę i wyszedł z mieszkania. Po zdarzeniu, tego samego wieczoru, z kobietą skontaktował się jej prawdziwy krewny uświadamiając ją, że nie uczestniczył w żadnym wypadku drogowym. Niestety było już za późno, a oszczędności kobiety padły łupem wyrachowanych oszustów.
Zielona Góra. Śledztwo trwało kilka miesięcy
Kryminalni z komendy w Zielonej Górze przez kilka miesięcy prowadzili śledztwo, które pozwoliło ustalić miejsce pobytu oszustów. Zielonogórscy policjanci zatrzymali mężczyzn na terenie innego województwa. 54-latek i 33-latek usłyszeli już zarzuty dotyczące oszustwa. 33-latek to multirecydywista i trafił na trzy miesiące do aresztu. W tej sprawie na dalszym etapie wypowie się sąd. 54-latkowi grozi kara do 8 lat więzienia. A 33-latkowi, który odpowiadać będzie w warunkach multirecydywy kara do 12 lat więzienia.
Oszustwo na legendę
Schemat działania przestępców przy tego typu oszustwach, czyli na tak zwaną „legendę”, jest zawsze podobny. Przestępcy „podszywają się” pod krewnego lub policjanta, nie pozwalają przerwać rozmowy, aby uniemożliwić zweryfikowanie informacji u prawdziwego źródła i pośpieszają, aby ich ofiara nie miała czasu na zastanowienie. – Niestety przez grę na emocjach, wykorzystując więzi rodzinne potrafią umiejętnie wzbudzić zaufanie, szczególnie seniorów – mówi mł. asp. Baran.
Pamiętajmy. Policja nigdy nie żąda ani nie przyjmuje pieniędzy. Każdy kto otrzyma podobny telefon, powinien natychmiast przerwać rozmowę i skontaktować się ze służbami pod numerem alarmowym 112. – Edukujmy naszych rodziców, naszych dziadków. Ta wiedza może uchronić ich przed utratą oszczędności całego swojego dorobku – podkreśla mł. asp. Baran.