Strona główna Zielona Góra Zielona Góra. Ukrainiec kopnął kolegę robiącego sobie kolację. Dostał kilkanaście ciosów nożem...

Zielona Góra. Ukrainiec kopnął kolegę robiącego sobie kolację. Dostał kilkanaście ciosów nożem (FILM)

Kłótnia dwóch Ukraińców zamieniła się w dramat. W pewnym momencie jeden z nich zaatakował drugiego nożem, zadając mu kilka ciosów. Poszkodowany w ciężkim stanie został przewieziony do szpitala w Zielonej Górze. Napastnik usłyszał zarzuty i został tymczasowo aresztowany.

W piątek, 28 marca, na jednym z zielonogórskich osiedli pomiędzy dwoma współlokatorami doszło do awantury, która zakończyła się brutalnym atakiem. – Rozmowa obydwu znajomych przerodziła się w kłótnię, podczas której jeden kopnął drugiego w nogę – mówi mł. asp. Anna Baran z biura prasowego zielonogórskiej policji. Kopnięty mężczyzna przygotowywał sobie kolację. Miał w ręce nóż, którym zadał nim koledze kilka ciosów między innymi w klatkę piersiową które spowodowały między innymi rany kłute w obrębie klatki piersiowej i innych częściach ciała. Doszło do bijatyki, podczas której mężczyźni szarpali. Następnie napastnik, pozostawiając w mieszkaniu nóż i poszkodowanego wybiegł na klatkę schodową do sąsiada. Powiedział mu co się wydarzyło. Sąsiad od razu powiadomił policję. 

Kiedy policjanci przybyli na miejsce zauważyli leżącego na łóżku krwawiącego 59-letniego mężczyznę. – od razu udzielili mu pierwszej pomocy do czasu przyjazdu pogotowia – mówi mł. asp. Baran.

Ranny Ukrainiec poinformował przybyłych policjantów, że napastnikiem jest jego 45-letni współlokator. Policjanci zatrzymali nożownika, który w trakcie udzielania pomocy rannemu mężczyźnie był na klatce schodowej. – Zatrzymany 45-latek przyznał się do ugodzenia nożem kolegi – mówi mł. asp. Baran. Poszkodowanego w ciężkim stanie został przewieziony do szpitala gdzie udzielono mu natychmiastowej i niezbędnej pomocy.

Sprawa nożownika będzie miała swój ciąg dalszy w sądzie. Wszczęto śledztwo, a mężczyzna usłyszał zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu zagrażającemu życiu. Prokurator wystąpił z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie mężczyzny. Sąd przychylił się do wniosku i 45-latek najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. Grozi mu kara do 20 lat więzienia.