Właściciel hostelu przy ulicy Krośnieńskiej 12 zgłasza niepokojącą sytuację, która miała miejsce w jego obiekcie. Alicja, wynajmowała pokój od 15 grudnia, jednak przez cały miesiąc nie uiściła żadnej opłaty za pobyt, a na koniec po prostu zniknęła.
Alicja, która pojawiła się w hostelu z psem, obiecała właścicielowi, że jej pupil nie pobrudzi pokoju. Niestety, rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Po ponad miesiącu pobytu, w momencie gdy właściciel zwrócił się do niej z prośbą o uregulowanie rachunku w wysokości 2 tys. zł, Alicja w dniu 5 lutego, po prostu uciekła. – Zostawiła nieopłacony rachunek oraz pokój zasikany przez psa – relacjonuje właściciel, który postanowił ostrzec innych przed tą oszustką. Podkreśla, że Alicja może próbować znaleźć nowy pokój w innym hostelu lub wynająć mieszkanie, dlatego apeluje do wszystkich mieszkańców Zielonej Góry o czujność.
Zielona Góra. Alicja uciekła bez płacenia rachunku
Sytuacja ta pokazuje, jak ważne jest, aby właściciele obiektów noclegowych zachowywali ostrożność przy wynajmowaniu pokoi. Oszustwa tego typu mogą zdarzać się coraz częściej, zwłaszcza w miejscach, gdzie ludzie szukają taniego zakwaterowania. Właściciele powinni być świadomi potencjalnych zagrożeń i w miarę możliwości weryfikować swoich gości.
Właściciel hostelu wzywa innych do zachowania ostrożności i zgłaszania podobnych przypadków. – Uważajcie na tę oszustkę – mówi. Takie sytuacje podkreślają potrzebę wprowadzenia bardziej rygorystycznych zasad wynajmu oraz systemu weryfikacji gości, aby uniknąć problemów zarówno dla właścicieli, jak i osób poszukujących noclegu.






