Zielonogórska policja nadal nie zatrzymała sprawców napadu na kantorowca

Do napadu doszło w czwartek, 1 grudnia w biały dzień. Bandyci terroryzując nożem pracownika kantoru pod bankiem zabrali mu torbę, w której było aż 350 tys. euro. Sprawca bądź sprawcy nie zostali zatrzymani.

Wszystko wydarzyło się w czwartek, 1 grudnia, około południa. Bandyci podjechali pod bank na al. Niepodległości. Tam doszło do napadu na pracownika kantoru. Jak ustalił portal poscigi.pl, zrabowana miała zostać kwota aż 350 tys. euro.

Zielona Góra. Sprawcy napadu na kantorowca na wolności

Bandyci podczas napadu byli uzbrojeni w nóż, który po napadzie wyrzucili. Zaraz po „skoku” uciekli samochodem osobowym. Czekał na nich kierowca. Policja odnalazła jedynie samochód, bo został porzucony.

Bandyci byli doskonale przygotowani, stad porzucenie samochodu i zmiana na inny. Mimo akcji policji w dniu napadu nie udało się zatrzymać sprawców. I tak jest do dziś. Sprawcy napadu pozostają bezkarni.

Bandyci na wolności od 5 lat

Do brutalnego napadu na kantor w również środę 20 grudnia, 2017 r. Dwóch mężczyzn napadło właściciela kantoru w galerii przy ul. Pod Topolami. Został brutalnie pobity i obrabowany. Bandyci ukradli ogromną kwotę pieniędzy. Sprawcy napadu do dziś nie zostali ustaleni i cały czas są na wolności.