Strona główna Zielona Góra Zielonogórska policja rozbiła szajkę złodziei katalizatorów. Uszkodzili 65 aut. Straty to 150...

Zielonogórska policja rozbiła szajkę złodziei katalizatorów. Uszkodzili 65 aut. Straty to 150 tys. zł. (FILM, ZDJĘCIA)

Zielonogórscy policjanci zatrzymali ośmioosobowa szajkę zajmującą się kradzieżami katalizatorów. Kradli w lutym i marcu. Straty to ponad 150 tys. zł. Członkowie szajki usłyszeli zarzuty m.in. kradzieży rozbójniczej, kradzieży z włamaniem i paserstwa.

Na początku marca właściciele firmy Maxmar zorientowali się, że z samochodów stojących na terenie firmy ktoś ukradł katalizatory. Złodzieje bezczelnie wycięli katalizatory z 28 samochodów. Straty to ponad 30 tys. zł. Zrobili to w środku nocy. W dniu 6 marca szajka wróciła chcąc dalej kraść katalizatory z terenu firmy Maxmar. Jeden z właścicieli firmy zauważył złodzieja na placu. Ruszył w jego kierunku. Udało mu się złapać złodzieja. – Po chwili poczułem bardzo mocne uderzenia w głowę. Złodziej, którego trzymałem ugryzł mnie w dłoń – opowiada nam jeden z szefów firmy Maxmar. Po uderzeniach w głowę i ugryzieniu w rękę puścił złodzieja, który zaczął uciekać. Do ucieczki rzucił się również jego kompan, ten który zadawał ciosy w głowę. Właścicielowi firmy udało się zerwać nakrycie głowy bandziora. W międzyczasie dojechała zaalarmowana policja, ale złodziejom udało się uciec. Współwłaściciel firmy trafił do szpitala. Na szczęście nic mu się poważnego nie stało.

Kradzież w firmie Maxmar została powiązane z innymi kradzieżami katalizatorów z samochodów na parkingach w Zielonej Górze, do których doszło w lutym i w marcu. Złodzieje wycięli katalizatory z 65 samochodów w Zielonej Górze. Straty to ponad 150 tys. zł.

Na początku kwietnia w trakcie nocnych działań, prowadzonych wspólnie z policjantami kryminalnymi z II komisariatu w Nowogrodzie Bobrzańskim, został zatrzymany 27-letni mieszkaniec Żar. Mężczyzna miał przy sobie narzędzia do wycinania katalizatorów z aut. 27-latek usłyszał zarzuty kradzieży i kradzieży z włamaniami do samochodów. Podejrzany decyzją sądu trafił pod policyjny dozór. Kolejne zatrzymane do sprawy osoby to 25-letni mieszkaniec powiatu żarskiego oraz 31-letni mieszkaniec Zielonej Góry oraz jego 28-letnia partnerka. – W miejscach zamieszkania zatrzymanych policjanci znaleźli kolejne narzędzia do kradzieży katalizatorów oraz kilka skradzionych katalizatorów – mówi podinsp. Małgorzata Barska, rzeczniczka policji w Zielonej Górze. Ponadto to 31-latek był jednym z dwóch, którzy napadli jednego z właścicieli firmy Maxmar. Usłyszał również zarzut kradzieży rozbójniczej. Obydwaj mężczyźni decyzją sądu zostali aresztowani na trzy miesiące.

Zielonogórscy kryminalni nadal pracowali przy sprawie. W drugiej połowie kwietnia zatrzymali kolejne cztery osoby zamieszane w kradzieże. Jednym z zatrzymanych był 35-latek z Zielonej Góry. To druga osoba odpowiedzialna za napad w komisie Maxmar. Usłyszał zarzuty za kradzieże, kradzieże z włamaniem i kradzież rozbójniczą. Mężczyzna decyzją sądu został aresztowany na trzy miesiące. Zatrzymany został również inny zielonogórzanin, 32-latek zamieszany w paserstwo skradzionych katalizatorów.

Jako ostanie z grupy zatrzymane zostały dwie kobiety z powiatu żarskiego: 25-latka i 21-latka. Kobiety usłyszały zarzuty kradzieży i paserstwa. Jak się okazało w trakcie prowadzonego postępowania, cztery osoby –  dwóch mężczyzn i dwie kobiety z powiatu żarskiego były wcześniej notowane i zatrzymywane przez żarskich policjantów za kradzieże katalizatorów i kradzieże z włamaniem do samochodów. Sprawa ma charakter rozwojowy, zielonogórscy policjanci kryminalni nadal prowadzą operacyjne działania.

Za kradzieże rozbójnicze i kradzieże z włamaniem członkom szajki grozi kara do 10 lat więzienia. Za kradzieże i paserstwo kara do 5 lat więzienia.