Zielonogórzanie po raz kolejny udowodnili, że mają wielkie serca, gromadząc się w niedzielę, aby wspierać 34. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Tradycyjnie, mieszkańcy miasta stanęli murem za pomocą najmłodszym, tworząc niezapomnianą atmosferę.
Radosław Brodzik, szef zielonogórskiego sztabu WOŚP, podzielił się swoimi wrażeniami: „Nie zabrakło wzruszeń, łez w oczach, a także mnóstwa uśmiechu, żartów i humorystycznych momentów, które na długo pozostaną w pamięci. Dziękujemy każdemu z Was – wolontariuszom, darczyńcom, sponsorom, mieszkańcom, firmom oraz artystom, którzy byli z nami. Dzięki Wam znów mogliśmy powiedzieć: razem jesteśmy w stanie zrobić więcej”.
Zielona Góra. Czy finał WOŚP będzie rekordowy?
Liczenie pieniędzy z tegorocznej akcji nadal trwa, ale już teraz wiadomo, że w Zielonej Górze udało się zebrać ponad 600 tys. złotych. Obecnie trwają prace nad zamknięciem systemu wpłat elektronicznych. Choć finał jest już za nami, WOŚP wciąż można wesprzeć. „E-skarbonki założone przez wolontariuszy będą dostępne do zasilania jeszcze dziś do północy. Są one przypisane do naszego sztabu” – informuje Brodzi.
Dodatkowo, do połowy lutego będą trwały licytacje na platformie Allegro. Czyżby szykował się nowy rekord? Zielonogórzanie mają powody do optymizmu, a ich zaangażowanie w akcję pokazuje, że wspólna pomoc ma ogromną moc.






