Szamotulscy dzielnicowi zatrzymali podejrzanego o kradzież biżuterii. Skradzione mienie zostało odzyskane. Łupem mężczyzny padły pierścionki oraz obrączki, które należały do matki jego partnerki. W sprawie toczy się postępowanie, a mężczyźnie grozi do 5 lat więzienia.
W miniony wtorek 13 stycznia policjanci z Szamotuł otrzymali zawiadomienie o kradzieży. Ze zgłoszenia wynikało, iż łupem złodzieja padły pierścionki oraz obrączki warte ponad 2 tysiące złotych. Sprawca wykorzystał nieuwagę pokrzywdzonej i ukradł znajdującą się w jej miejscu zamieszkania biżuterię. Podejrzenia padły na partnera córki zgłaszającej. Pokrzywdzona dowiedziała się też, że część jej biżuterii znajduje się w lombardzie.
Policjanci zweryfikowali wszystkie uzyskane informacje. Kryminalni przesłuchali nie tylko zgłaszającą, ale i osoby, które mogły posiadać informacje mogące pomóc w zebraniu materiału dowodowego w sprawie. Dzielnicowi sprawdzili miejsca, w których mógł przebywać podejrzany. 35-latek został przez nich zatrzymany tego samego dnia.
W toku pracy nad sprawą funkcjonariusze zabezpieczyli złotą biżuterię, która została sprzedana przez podejrzanego w lombardzie. Policjanci odzyskali też pozostałe pierścionki, które podejrzany ukradł, a nie udało mu się ich sprzedać. Odzyskane mienie będzie więc mogło wrócić do pokrzywdzonej.
35-latek trafił do policyjnych pomieszczeń dla osób zatrzymanych. Po zebraniu niezbędnych materiałów dowodowych został przesłuchany i usłyszał zarzut kradzieży. Przyznał się do zarzucanego czynu. Za kradzież polskie prawo przewiduje do 5 lat więzienia.





