Desperat skoczył z wiaduktu. W ostatniej sekundzie chwycił go policjant

161

Błyskawiczna interwencja sierż. Michała Oleszkiewicza uratowała życie młodego mężczyzny, który chciał popełnić samobójstwo. Policjant w ostatniej chwili chwycił go i sprowadził w bezpieczne miejsce, kiedy ten chciał skoczyć z wiaduktu kolejowego.

Wszystko wydarzyło się niedzielę, 12 lutego, kilka minut przed godziną 15.00. Dyżurny słubickiej komendy odebrał zgłoszenie o młodym mężczyźnie stojącym koło torów w Rzepinie, który prawdopodobnie chce popełnić samobójstwo.

Natychmiast na miejsce wyjechał patrol policjantów z Rzepina. Policjanci nie znali dokładnego miejsca, gdzie może znajdować się desperat. Mundurowi rozdzielili się i rozpoczęli poszukiwania mężczyzny. Sierż. Michał Oleszkiewicz idąc od strony ul. Moniuszki zauważył mężczyznę strojącego na torach. Na widok policjanta mężczyzna zaczął uciekać w stronę wiaduktu kolejowego nad rzeką Ilanka.

W pewnym momencie desperat przeszedł za barierki i kiedy chciał skoczyć, w ostatniej chwili został złapany przez policjanta. – Mężczyzna szarpał się, kilkakrotnie próbował się wyrwać i zeskoczyć z wiaduktu – mówi asp. Magdalena Jankowska, rzeczniczka słubickiej policji. Został obezwładniony i sprowadzony w bezpieczne miejsce.

Okazało się, że był pijany. Po wytrzeźwieniu trafił pod opiekę lekarzy. – Tylko dzięki błyskawicznemu i sprawnemu działaniu rzepińskiego policjanta udało się ocalić życie młodego mężczyzny – mówi asp. Jankowska. Gdyby pomoc nie przyszła na czas, mogłoby dojść do tragedii.