Niebezpieczna sytuacja na drogach powiatu włodawskiego. Ciągnik rolniczy z lawetą, na której przewożono koparkę, zerwał linie energetyczne i światłowodowe w czterech miejscach na trasie liczącej około 10 kilometrów. Za kierownicą siedział 65-latek z gminy Stary Brus. Mężczyzna był trzeźwy, a sprawa trafi do sądu.
Zerwane przewody na trasie o długości 10 kilometrów
W piątek około południa włodawscy policjanci otrzymali zgłoszenia dotyczące zespołu pojazdów, który podczas przejazdu drogą wojewódzką nr 819 i drogą krajową nr 82 uszkodził linie energetyczne. Do zdarzeń doszło w czterech punktach na trasie Lubowierz – Kołacze – Stary Brus – Laski Bruskie, na odcinku liczącym około 10 kilometrów.
Z przekazanych informacji wynikało, że kierowca po uszkodzeniu przewodów odjechał z kolejnych miejsc zdarzeń.
Na koparce znaleziono ślady zerwanych przewodów
Policjanci ruchu drogowego rozpoczęli poszukiwania pojazdu. W miejscowości Laski Bruskie zauważyli ciągnik rolniczy z podczepioną lawetą, na której przewożono koparkę.
Na ramieniu maszyny znajdowały się fragmenty zerwanych przewodów elektrycznych i światłowodowych. Widoczne były również ślady opalenia lakieru, które – jak wynika z policyjnego opisu – powstały w związku z wyładowaniami elektrycznymi.
Za kierownicą ciągnika siedział 65-letni mieszkaniec gminy Stary Brus. Badanie wykazało, że mężczyzna był trzeźwy. Policjantom powiedział również, że nie pierwszy raz pokonywał tę trasę takim zestawem pojazdów.
65-latek odpowie przed sądem
Na szczęście w wyniku zdarzeń nikt nie ucierpiał. Policjanci przeprowadzili oględziny i sporządzili dokumentację dotyczącą uszkodzeń.
Zebrane materiały zostaną przekazane do Sądu Rejonowego we Włodawie. Mężczyzna ma odpowiadać za nieprawidłowy przewóz ładunku oraz spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym.





