Strona główna Wiadomości Świebodzin Łagów. Ktoś niszczy turystykę kłamstwem o zanieczyszczeniu wody w jeziorze

Łagów. Ktoś niszczy turystykę kłamstwem o zanieczyszczeniu wody w jeziorze

Mieszkaniec Łagowa zawiadomił straż pożarną o zanieczyszczeniu wody w jeziorze. Straż dojechała i nie potwierdziła zgłoszenia. Tymczasem na jeziorze stoi łódź z absurdalnym hasłem. Co się dzieje?

Łagów wita turystów pięknym zamkiem. Cieszy ich oraz mieszkańców miejscowości i okolicy od dawna czystą wodą. Oba jeziora to serce turystyki wodnej, od rowerków po kajaki czy łódki. Wędkarze chwalą zarybienie jeziora, a miejscowość od dziesięcioleci przyciąga turystów, godnie dzierżąc nazwę „turystycznej perły ziemi lubuskiej”.

Łagów. Kłamstwo o zanieczyszczonej wodzie

Tymczasem w niedzielę, 7 czerwca, mieszkaniec miejscowości alarmuje straż o zanieczyszczeniu wody w jeziorze. Miejsce zanieczyszczenia zostało wskazane tuż koło bloków i kilku domów przy jeziorze. Na miejsce dojechali strażacy ze Świebodzina. – Łódź została zwodowana. Jezioro zostało skontrolowane oraz pobrano próbki. Nie wykazały żadnego zanieczyszczenia – potwierdza portalowi poscigi.pl mł. bryg. Arkadiusz Kaniak, rzecznik lubuskiej straży pożarnej. Strażacy delikatnie ujmując, uznali to za fałszywy alarm.

Łagów. Ktoś niszczy turystykę?

Wygląda na to, że mieszkaniec Łagowa chce zniszczyć łagowską turystykę? Trudno to inaczej nazwać. Na jeziorze stoi łódź z absurdalnym plakatem i napisem „Żądamy czystej wody”. – To chore, po co straszyć ludzi, kłamiąc, wiedząc, że mamy czystą wodę w obu jeziorach – mówi nam mieszkaniec Łagowa. Kolejna osoba prowadzi biznes turystyczny i jest przerażona transparentem na łodzi. – To tylko zniechęca turystów, bo mieszkańcy wiedzą, że woda w jeziorach jest czysta. Ta bezmyślność może zniszczyć naszą turystykę – mówi. Ludzie z Łagowa są zgodni, że transparent powinien jak najszybciej zniknąć.

W zgłoszeniu zanieczyszczenia wskazano miejsce koło bloków i kilku domów przy jeziorze. O sprawę zapytaliśmy wójta Łagowa, Czesława Kalbarczyka. – Tam jest kanalizacja, ścieki są wliczone w opłatę za wodę – mówi wójt Kalbarczyk. Nie ma więc żadnego sensu wpuszczania ścieków do jeziora. To absurd. Wójt jest przerażony bezmyślnym hasłem na łodzi. „Do jeziora nie wpływają żadne ścieki, a woda od dziesiątek lat jest u nas czysta” – mówi Kalbarczyk. Dodaje, że kompletnie nie rozumie idei łodzi z kłamliwym hasłem.