Mimo licznych ostrzeżeń i policyjnych apeli oszuści wciąż skutecznie wyłudzają pieniądze. W Zielonej Górze ich ofiarami padło dwóch mieszkańców. Jeden z nich stracił ponad 160 tysięcy złotych po rozmowie z fałszywą pracownicą banku, drugi przekazał 30 tysięcy złotych, wierząc w internetową inwestycję.
Do pierwszego oszustwa doszło w poniedziałek, 20 lipca. Z mieszkańcem Zielonej Góry skontaktowała się kobieta podająca się za pracownika banku. Przekonywała, że ktoś próbuje przejąć pieniądze z jego konta, dlatego konieczne jest ich natychmiastowe zabezpieczenie. Mężczyzna przez cały czas pozostawał na linii z oszustką i wykonywał jej polecenia.
Fałszywa konsultantka przesłała mu wiadomość e-mail z instrukcją wykonania przelewów na trzy wskazane rachunki bankowe. Zanim zorientował się, że padł ofiarą oszustwa, przelał przestępcom ponad 160 tysięcy złotych.
Policjanci opisali również drugi przypadek. Senior zainteresował się internetową reklamą obiecującą wysokie zyski z inwestowania w akcje znanej firmy. Po wypełnieniu formularza skontaktował się z nim rzekomy konsultant, który poprosił o przesłanie skanu dowodu osobistego.
Na dane pokrzywdzonego założono rachunek bankowy, na który mężczyzna przez kolejne pięć dni przelewał swoje oszczędności, przekonany, że inwestuje pieniądze. W rzeczywistości dostęp do konta miał wyłącznie oszust. W ten sposób senior stracił 30 tysięcy złotych.
Policja przypomina, że przestępcy coraz częściej podszywają się pod pracowników banków i doradców inwestycyjnych, wykorzystując presję czasu oraz emocje swoich ofiar. Funkcjonariusze apelują o zachowanie ostrożności, nieprzekazywanie danych osobowych ani pieniędzy nieznanym osobom oraz każdorazowe weryfikowanie podobnych telefonów i ofert inwestycyjnych.





