Poseł Łukasz Mejza bez prawa jazdy. W końcu po wielu miesiącach sprawa znalazła swój finał i poseł przesiądzie się na rower lub do autobusu.
Łukasz Mejza w końcu stracił prawo jazdy. To nieoficjalne ustalenia RMF FM. Prawko posła Mejzy miła zatrzymać starosta z Krosna Odrzańskiego. To kara za rażące przekroczenie liczby punktów karnych.
Łukasz Mejza stracił prawo jazdy
Teraz poseł Mejza będzie musiał ponownie przejść badania lekarskie. Potem zdać egzaminu na prawo jazdy, teoretyczny oraz praktyczny. Jeśli nie uda mu się zdać egzaminy, przed powtórką będzie musiał odbyć kursu na prawo jazdy. Dopiero po jego ukończeniu podjedzie do egzaminy.
W październiku ub.r. polkowicka policja przerwała szalony rajd posła Mejzy. Jechał wtedy z prędkością 200 km/h. Do tego doszło aż dziewięciu wykroczeń posła Mejzy, zarejestrowanych przez fotoradary. I jak wynika z kolejnych informacji może dojść kolejnych dziewięciu wykroczeń z fotoradarów.
W niedzielę, 12 kwietnia, b.r. zielonogórska drogówka namierzyła rozpędzonego Hyundaia. Jego kierowca jechał po S3 z prędkości 151 km/h. To o 31 km/h za szybko. Kierował Mejza i mandat przyjął. Łukasz Mejza to najbardziej „rozpędzony” poseł PiS. Tytuł niechlubny jak na posła staje się faktem.





