
62-letnia mieszkanka powiatu międzyrzeckiego uwierzyła mężczyźnie poznanemu w internecie, który podawał się za lekarza pracującego za granicą. Od kwietnia do października kobieta przelewała mu pieniądze, zaciągała kredyty i pożyczki. Straciła łącznie 42 tysiące złotych.
Mężczyzna podawał się za lekarza
Mężczyzna nawiązał kontakt z 62-latką w kwietniu, za pośrednictwem portalu społecznościowego. Z czasem zdobył jej zaufanie, zapewniał o swoich uczuciach i snuł plany wspólnego życia. Twierdził, że jest lekarzem pracującym za granicą.
Kobieta uwierzyła w jego zapewnienia. Od kwietnia do października przekazywała mu swoje oszczędności, a także zaciągała kredyty i pożyczki, po czym przelewała pieniądze internetowemu „ukochanemu”. Łącznie straciła 42 tysiące złotych.
Pracownik banku zareagował i wezwał policję
Dopiero gdy kobieta zamierzała ponownie się zapożyczyć, czujny pracownik banku zorientował się, że może ona być ofiarą oszustwa. Po dokładnej rozmowie z 62-latką wezwał policję.
– Pracownicy banku mają prawny i moralny obowiązek reagować, gdy widzą, że klient zachowuje się nietypowo i może właśnie przelewać, wypłacać oszczędności życia pod dyktando cyberprzestępców – mówi mł. asp. Justyna Kaźmierczak z zespołu prasowego policji w Międzyrzeczu.
Policja wszczęła czynności w sprawie i podejmuje działania, by zidentyfikować oraz zatrzymać sprawcę oszustwa.
Prośba o pieniądze od internetowej znajomości powinna wzbudzić czujność
Policja przypomina, że szybkie wyznania miłości i plany wspólnej przyszłości połączone z prośbami o pieniądze powinny wzbudzić podejrzenia. W razie wątpliwości warto porozmawiać z bliskimi lub zgłosić sprawę policji. Warto też ostrzegać osoby starsze i mniej obeznane z nowymi technologiami.





