Strona główna Zielona Góra Plaga potraceń rowerzystów. Kierowcy jeżdżą nieostrożnie, ale rowerzyści też nie uważają (KOMENTARZ)

Plaga potraceń rowerzystów. Kierowcy jeżdżą nieostrożnie, ale rowerzyści też nie uważają (KOMENTARZ)

Śmiertelne potrącenie rowerzysty pod Nową Solą.

Mamy w Zielonej Górze potężną sieć ścieżek rowerowych, mamy tez wielu rowerzystów i mamy też plagę potrąceń. Gdzie jest problem?

Policja mówi, że zgodnie z przepisami kierowcy „mają obowiązek zatrzymać się przed przejściem dla pieszych i ustąpić pierwszeństwa pieszemu i rowerzyście znajdującemu się na nim”. Kierowcy muszą muz też „pamiętać, że rowerzystom zezwolono wyprzedzać wolno jadące pojazdy, z prawej ich strony”.

I zaczyna się drogowa maniana. Oczywiście, wielu kierowców jeździ po mieście szybko i nieostrożnie. To jest problem znany od dawana. Ale mamy też kolejny problem, który dotyczy użytkowników rowerów.

Wielu rowerzystów po prostu wpada na przejazdy rowerowe  z dużą prędkością, często nie zwalniając. Bardzo często zwracają na to uwagę kierowcy. Rowerzyści czują się jakby zawsze mieli pierwszeństwo, a tak nie jest. Muszą również zwracać uwagę na znaki. Często nie patrzą. Przejazd jest ich i już. Więc jadą. I mamy plagę potrąceń.

Problem nie zniknie. Po prostu uważać muszą kierowcy i rowerzyści. Szczególnie, że osoby na rowerach potrącenie odczują niezwykle dotkliwie.

Jest jeszcze coś. Od dłuższego czasu wielu kolarzy amatorów jeździ po drogach w mieście i okolicy. Jeżdżą też pojedynczy rowerzyści. Policja zaznacza, że rowerzyści „mają zakaz poruszania się po jezdni w przypadku gdy przy jest wyznaczona ścieżka dla rowerów”. Proszę wybrać się w weekend na ul. Nowojędrzychowską czy Botaniczną. Biegną tam ścieżki rowerowe, ale kolarze amatorzy pędzą ulicą i nie wolno i zwrócić uwagi. Oburzają się, gestykulują, krzyczą. Może więc policja im to powie? Zapraszamy tam zielonogórską policję.