Toyota Zielona Góra

Pojechała rowerem do lasu koło Zielonej Góry i zaginęła. Przestała odbierać telefon

66-latka w środę, 1 września, pojechała rowerem do lasu. Niestety zagubiła się. W akcji poszukiwawczej brało udział kilkadziesiąt osób: policjantów, strażaków z psami tropiącymi i mieszkańców. Kobietę odnaleźli w nocy, w trudno dostępnym terenie, strażacy z Grupy Poszukiwawczo – Ratowniczej z OSP Jarogniewice.

Zielonogórscy policjanci dostali zgłoszenie od rodziny 66-letniej kobiety. Pojechała rowerem do lasu i około godziny 16.00 rodzina straciła z nią kontakt. Jednak kobieta zadzwoniła z informacją, że jest w lesie, ale nie wie gdzie. Potem już nie odbierała telefonu.

--- Czytaj dalej pod reklamą ---

Zielonogórscy kryminalni z zespołu poszukiwań i identyfikacji osób szybko zorganizowali akcję poszukiwawczą. Zaangażowali strażaków ochotników z Grupy Poszukiwawczo -Ratowniczej z Jarogniewic wraz z psami tropiącymi.

Policjanci ustalili, że kobieta może przebywać w lasach pomiędzy Buchałowem oraz Drzonowem i w tym właśnie rejonie rozpoczęli poszukiwania. Do poszukiwań włączyli się także mieszkańcy okolic. Kobieta została odnaleziona po kilku godzinach od zgłoszenia. Znajdowała się w trudno dostępnym terenie i wymagała natychmiastowej opieki lekarskiej.

Kobietę odnalazł pies tropiący gdy było już ciemno. Do jej przewiezienia niezbędny okazał się samochód terenowy. Po przebadaniu przez ekipę karetki pogotowia ratunkowego 66-latka została odwiedziona do szpitala.

Reklama pościgi