Toyota Zielona Góra - poscigi.pl

    Policja wzięła się za wyprzedzania przez ciężarówki na autostradzie. W trzy godziny wypisali mandaty na 30 tys. zł

    Wystarczyło kilka godzin i policjanci z drogówki wypisali 30 mandatów na odcinku autostrady A4 w rejonie Środy Śląskiej.

    Wystarczyło kilka godzin i policjanci z drogówki wypisali 30 mandatów na odcinku autostrady A4 w rejonie Środy Śląskiej. Dostali je kierowcy ciężarowych, którzy mimo obowiązującego zakazu, wyprzedzali inne pojazdy. Skończyło się to mandatami po 1 tys. zł, a na konta kierowców trafiło aż po 15 punktów karnych.

    Wszystkie osoby korzystające z dolnośląskiego odcinka autostrady A4  zdają sobie sprawę, jak ogromne natężenie ruchu panuje na tej newralgicznej. Codziennie dziesiątki tysięcy różnych pojazdów porusza się po arterii, która biegnie od zachodniej granicy naszego kraju, aż do przejścia w Korczowej. Każdy, kto choć raz jechał „A-czwórką” ma też świadomość, że dochodzi na niej do niebezpiecznych zdarzeń.

    --- Czytaj dalej pod reklamą ---

    Policjanci mają świadomość, że niektóre ograniczenia infrastrukturalne, jak choćby brak pasa awaryjnego, wpływają na płynność ruchu na tej trasie. Jednak stan autostrady nie jest żadnym wytłumaczeniem dla nieprzestrzegania przez kierujących obowiązujących przepisów, którzy często właśnie tym próbują tłumaczyć wszelkie kolizje i wypadki.

    W trzy godziny wypisali mandaty na 30 tys. zł

    Część kierowców ciężarówek nie chce się stosować do zakazu wyprzedzania. I właśnie na tych ostatnich wykroczeniach skupili się policjanci z dolnośląskiej drogówki na autostradzie A4. Mundurowi w oznakowanych i nieoznakowanych radiowozach, wsparci przez operatorów drona, zatrzymywali do kontroli tych kierujących, którzy nie stosowali się do zakazu wyprzedania innych pojazdów przez samochody ciężarowe.

    Kilka patroli jednocześnie, współdziałając ze sobą, namierzało popełniające wykroczenia osoby, a następnie w bezpiecznych miejscach, dokonywało kontroli. Kierowcy, którzy ignorowali znak wyprzedzania musieli liczyć się z mandatami.

    Kierowcy dostawali mandat po 1 tys. zł, a na ich konta trafiało po 15 punktów karnych. Wystarczy jeszcze jedno takie wykroczenie i dodatkowo kolejne np. korzystanie z telefonu podczas jazdy (12 punktów karnych i 500 złotych mandatu), aby przekroczyć dopuszczalny limit punktów, co kończy się zatrzymaniem prawa jazdy.

    Dolnośląscy policjanci tylko podczas jednej zmiany wystawili blisko 30 mandatów za łamanie zakazu wyprzedzania. Funkcjonariusze nie ukrywają, że tego typu akcje będą prowadzone w przyszłości.

    Langner odszkodowania Zielona Góra - poscigi.pl