Portal poscigi.pl dotarł do skandalicznej sprawy, która miała miejsce w Łagowie. Mieszkaniec Łagowa przekopał na dziko kabel elektryczny umieszczając go w ziemi. Gniazdko znajdowało przy wodzie, dlatego w każdej chwili mogło dojść do tragedii. Co tym bardziej bulwersuje, mężczyzna zrobił to tylko po to, żeby ładować akumulatory łodzi turystycznej.
Do wstrząsającego zdarzenia doszło jakiś czas temu, ale dopiero teraz ujrzało ono światło dzienne. Szokujące jest to, że dotyczy on jednej z najsłynniejszych lubuskich miejscowości turystycznych.
Łagów. Na dziko poprowadził prąd do jeziora
Jakiś czas temu zauważono przekop biegnący po gruncie należącym do urzędy gminy oraz prywatnym. Przekop prowadził do pomostu, przy którym cumowała łódka do przewozu turystów. Tam dokonano jednak wstrząsającego odkrycia. Przy pomoście, przy wodzie znajdowało się gniazdko elektryczne. – Służyło do ładownia akumulatorów łodzi turystycznej- mówi nam anonimowa osoba. Na miejsce została wezwana policja oraz właściciel łodzi. Wykopał on przy policjantach na dziko poprowadzony kabel przewód. Zasilanie do niego zostało wzięte z prywatnej posesji.
Łagów. Mogło dojść do tragedii
Sprawa jest bulwersująca. Gdyby przewód z gniazdka dostał się do wody, mogłoby dojść do tragedii i nawet śmierci ludzi. – Ta sprawa musiała w końcu ujrzeć świtało dzienne. Osobą ta robi z siebie społecznika, stara się ukazywać jako osoba zaangażowana w gminę, a postępuje tak jak widać – mówi nasz rozmówca, który prosi o anonimowość.
Jak ustaliliśmy, w urzędzie gminy Łagowie nikt o dzikiem przekopie nie wiedział. Osoba ta zrobiła przekop i położyła kabel na gminnym terenie po cichu, bez wiedzy urzędników. Gmina nigdy nie zgodziłaby się na coś takiego i tak niebezpieczną fuszerkę. Na szczęście zagrożenie Zostało już usunięte i jest bezpiecznie pod tym względem.




