Szok. 67-latek jechał renault pod prąd trasą S3. Zderzył się czołowo ze skodą. Zginął na miejscu (ZDJĘCIA)

78

Kierowca renault jechał pod prąd drogą ekspresową S3 na odcinku na wysokości Jordanowa koło Świebodzina. Zderzył się czołowo ze skodą. 67-letni kierowca renault, sprawca wypadku, zginął na miejscu. 37-latka jadąca skodą, ranna śmigłowcem trafiła do szpitala.

Wszystko wydarzyło się we wtorek, 13 marca, z samego rana. Kierowca renault jechał drogą S3 w kierunku Świebodzina, ale pod prąd. Z naprzeciwka prawidłowo jechała kierująca skodą. Kobieta z pewnością nie spodziewała się samochodu jadącego pod prąd. – Niestety, doszło do czołowego zderzenia renault i skody – mówi sierż. sztab. Marcin Ruciński, rzecznik świebodzińskiej policji.

Przód renault został zmiażdżony. Bardzo mocno została rozbita również skoda. – Na miejscu wypadku zginął 67-latek, kierowca renault – informuje sierż. sztab. Ruciński. Ranna 37-latka, kierująca skodą, została zabrana do szpitala śmigłowcem lotniczego pogotowia ratunkowego. Kobieta była przytomna.

Na miejscu tragedii pracują policjanci i prokurator ze Świebodzina. Nie wiadomo jeszcze którędy 67-latek wjechał na S3 pod prąd. To mieszkaniec Kowalowa koło Świebodzina. – Wyjaśniamy okoliczności tragicznego wypadku – mówi sierż. sztab. Ruciński.

Do podobnego wypadku doszło 26 grudnia ub.r. na S3 koło Sulechowa. 93-latek kierujący toyotą wjechał na S3 pod prąd i ruszył w kierunku Świebodzina. W pewnym momencie zderzył się z audi. Po chwili zderzyły się hamujące ostro renault i volkswagen. Ranne zostały cztery osoby, w tym dwoje dzieci. Na szczęście nic poważnego im się nie stało.

93-letni kierowca toyoty nie wiedział, że źle jechał. Od samego początku był przekonany, że jedzie dobrze. Nie widział nawet tego, że auta na pasach po prawej stronie jadą w tym samym kierunku co on. 93-latek uważał, że jechał dobrze i w dobrym kierunku. Nie rozumiał, że wjechał pod prąd na drodze ekspresowej. Mało tego, nie za bardzo wiedział nawet, gdzie na S3 wjechał pod prąd.