Strona główna Z kraju Wjechał pod pociąg i powiedział, że winny jest deszcz

Wjechał pod pociąg i powiedział, że winny jest deszcz

Do groźnie wyglądającego zdarzenia doszło w czwartek, 11 czerwca, na przejeździe kolejowym w miejscowości Many. Na miejsce dojechała służby ratunkowe z Piaseczna.

61-letni kierujący pojazdem Hyundai nie zastosował się do znaku „STOP” w konsekwencji wjeżdżając pod nadjeżdżający pociąg towarowy relacji Skierniewice-Małaszewicze. Na szczęście kierujący, mimo zderzenia z pociągiem, nie odniósł żadnych obrażeń. Policjantom tłumaczył, że pociągu… po prostu nie zauważył ze względu na intensywne opady deszczu. Mężczyzna został ukarany mandatem w wysokości 3 tys. zł złotych oraz 10 punktami karnymi. Ma też wielkie szczęście, bo przeżył zderzenie z pociągiem i wyszedł z niego bez szwanku.

Policja przypomina. Pamiętajmy o tym, że chwila nieuwagi może doprowadzić do tragedii.