
Czytelniczka apeluje do świadków wypadku pod Gubinem, w którym uczestniczył jej syn. Według jej relacji kierowca Audi miał uciec z miejsca zdarzenia, a właściciel samochodu przedstawić policji umowę sprzedaży auta. Kobieta prosi świadków o kontakt z organami ścigania.
Wypadek pod Gubinem
To, co spotkało mojego syna, nie pozwala mi milczeć. W nocy z 17 na 18 października mój syn miał poważny wypadek samochodowy. Cudem przeżył.
Według relacji kobiety kierowca Audi A6 miał być nietrzeźwy. Jadąc z Sękowic w kierunku Gubina, miał zjechać na pas, którym poruszał się jej syn. Samochód syna dachował i wylądował w rowie. Audi również zjechało z drogi.
Kierowca Audi miał uciec z miejsca zdarzenia
Jak relacjonuje czytelniczka, kierowca Audi zamiast pozostać na miejscu zdarzenia, miał uciec pieszo, trzymając telefon w ręku i udając, że prowadzi rozmowę.
– Mój syn dokładnie zapamiętał jego twarz, bo podszedł sprawdzić, czy żyje. Kierowcę Audi widziało również kilku świadków, którzy jechali z tyłu i od razu pojawili się na miejscu zdarzenia – napisała kobieta.
Właściciel Audi miał przedstawić umowę sprzedaży
Z relacji czytelniczki wynika, że właściciel Audi twierdzi, iż sprzedał samochód dwa tygodnie wcześniej obywatelowi Ukrainy. Miał również przedstawić umowę sprzedaży auta.
Kobieta podejrzewa, że dokument mógł zostać przygotowany już po zdarzeniu i zawierać nieprawdziwe dane. Są to jednak twierdzenia przedstawione w jej relacji. Ich prawdziwość oraz dokładny przebieg wypadku powinny zostać ustalone przez odpowiednie służby.
– Wiem, że to ten sam człowiek, bo widzieli go świadkowie i mój syn – napisała czytelniczka.
Matka apeluje do świadków
Kobieta prosi osoby, które widziały mężczyznę na miejscu zdarzenia, a nie złożyły jeszcze zeznań, o zgłoszenie się i przekazanie wszystkich zapamiętanych informacji policji.
– Dla mnie jako matki był to niewyobrażalny strach. Mogłam stracić dziecko. Dziękuję Bogu, że mój syn żyje. Proszę o prawdę i sprawiedliwość. Nie pozwólmy, żeby ta sprawa została zapomniana. Dziękuję wszystkim za pomoc i wsparcie – napisała.







