Żarscy policjanci zatrzymali do kontroli 41-latka, który Skodą w miejscowość Bronowice jechał z prędkością 122 km/h. Już po pierwszych sekundach kontroli zorientowali się, że kierujący Skodą jest kompletnie pijany. Teraz czeka go surowa kara.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 2 marca, w miejscowości Bronowice w powiecie żarskim. W terenie zabudowanym, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h funkcjonariusze żarskiej drogówki dokonali pomiaru prędkości nadjeżdżającego Skody. Urządzenie wskazało aż 122 km/h. Kierujący przekroczył dopuszczalną prędkość o 72 km/h., ale to nie był jego największy problem.
Żary. Kierowca był tak pijany, że bełkotał
Już po pierwszych słowach wymienionych z kierującym policjanci byli pewni, że jest on kompletnie pijany. Z auta była wyczuwalna bardzo silna woń alkoholu, a kierujący bełkotał. 41-latek wydmuchał ponad 2,6 promila alkoholu. W takim stanie prowadził samochód. Na szczęście nie doprowadził do tragedii.
Mężczyźnie zostało odebrane prawo jazdy. Będzie odpowiadał za kierowanie po pijanemu oraz za znaczne przekroczenie dopuszczalnej prędkości. – Z uwagi na występujący w tym przypadku zbieg przestępstwa z wykroczeniem mężczyzna nie został ukarany mandatem za przekroczenie prędkości, ponieważ jego sprawa zostaje automatycznie skierowana do sądu – mówi młodszy aspirant Żaneta Kumoś, rzeczniczka policji w Żarach. 41-latniemu mieszkańcowi powiatu żarskiego grożą poważne konsekwencje prawne, w tym wysoka grzywna, zakaz prowadzenia pojazdów, a nawet kara do 3 lat więzienia. – Każdy kierowca decydujący się na kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu stanowi realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu – mówi młodszy aspirant Kumoś.







