Mężczyzna po zażyciu silnie działających środków, kryształu, był przeświadczony, że zatrzymała się u niego akcja serca. Nic mu nie było, to był efekt odurzenia, ale młody mężczyzn został zatrzymany przez policję i usłyszał zarzuty.
Wszystko zaczęło się od zgłoszenia, które wpłynęło tuż przed północą w ubiegłą sobotę (28.02) do służb ratunkowych. 22-latek poinformował, że po zażyciu „kryształu” odczuwa ból w klatce piersiowej i wydaje mu się, że zatrzymała się u niego praca serca. Na miejsce natychmiast udał się Zespół Ratownictwa Medycznego oraz patrol z ogniwa patrolowo-interwencyjnego śremskiej komendy. Po przyjeździe pod wskazany adres medycy przeprowadzili dokładne badanie, podczas którego okazało się, że stan mężczyzny nie zagraża jego życiu i nie wymaga on leczenia szpitalnego. Jednak to co dla ratowników było końcem interwencji, dla policjantów stało się początkiem dalszych czynności.
Śrem. Zażył kryształ i wezwał służby ratunkowe
Policjantom rzucił się w oczy jeden szczegół. To woreczek strunowy z zawartością białego proszku. Substancja znajdowała się w widocznym miejscu, a mężczyzna nie próbował jej nawet ukryć. Wstępne badanie testerem wykazało, że jest to metamfetamina.
W związku z posiadaniem środków odurzających, mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do komendy policji w Śremie. Po nocy spędzonej w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych usłyszał zarzuty za naruszenie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.






