
W Zielonej Górze jesienią zostanie posadzonych 120 tysięcy cebulek kwiatowych. Wiosną mieszkańcy zobaczą krokusy, tulipany, żonkile i szachownice, a także cztery tematyczne ogrody kwietne w różnych częściach miasta.
Aż 120 tysięcy cebulek kwiatowych partiami dociera do Zielonej Góry. Posadzone w październiku krokusy, tulipany, żonkile czy szachownice wiosną rozkwitną na rabatach i pasach zieleni. Po raz pierwszy władze miasta szykują dla mieszkańców niespodziankę – cztery kwiatowe ogrody tematyczne. Za kilka miesięcy urzekną nas zapachami i wyglądem.
Przetarg na dostawę cebul wygrał europejski potentat z Chrzypska Wielkiego. Dostarczy różne odmiany roślin, od najbardziej pospolitych i lubianych po dość wyszukane. Jeśli pogoda pozwoli, to już pod koniec marca ubarwią miejskie zieleńce.
Kontynuacja i nowość
Zielona Góra co roku zamawia i uzupełnia cebulki roślin ozdobnych. Nie inaczej dzieje się tej jesieni. Premierowe przedsięwzięcie – inicjatywa Moniki Drozdek, powołanej przed rokiem przez prezydenta Marcina Pabierowskiego na stanowisko miejskiej ogrodniczki – polega na utworzeniu z części dostarczonych cebul czterech kwietnych ogrodów tematycznych. Każdy z nich miałby zachwycać w nieco innym czasie i w odrębny sposób.
– Jeszcze zanim zakwitną, oznaczymy wybrane miejsca i zaprosimy zielonogórzan, informując, gdzie i kiedy dany ogród powinien osiągnąć pełnię swojego uroku – określa Monika Drozdek.
Mapa kwietnych piękności
Wyliczankę wyznaczonych obszarów zaczynamy od Parku Winnego, gdzie w sąsiedztwie rzeźby Winiarki (nie mylić z monumentem Emmy) oraz fontanny utrzymanie roślin ułatwi działające tam nawodnienie. Ogród barw z założenia miałby stać się atrakcją lata. Melanż cebul i roślin z wysiewu, zwiewny, delikatny, z upływem tygodni zmieniający kolory i kształty – zupełnie nowa forma w mieście.
Wcześniej Zielona Góra zaprosi do ogrodu kwietnego na placu Makusynów (starszym mieszkańcom lokalizację ułatwi określenie „koło łabędzi”). Dla pełnej jasności: chodzi o skwer przy siedzibie Lasów Państwowych i kinie Newa. Tutaj powstanie ogród bardzo wczesny, który – jeśli aura nie spłata figla – rozkwitnie już u schyłku marca.
Będą to przede wszystkim wielkokwiatowe krokusy: fioletowe „Flower Record” oraz żółte „Golden Yellow”, a także niebieskie kosaćce zwane irysami. Łącznie 5 tysięcy sztuk cebul.
Trzeci punkt na nowej mapie zielonogórskich ogrodów kwietnych najlepiej będzie odwiedzić w drugiej połowie kwietnia, kierując się w okolice postoju taksówek przy Filharmonii. Tu znakiem rozpoznawczym i magnesem staną się zapachy różnych odmian narcyzów i żonkili.
Z kolejnej lokalizacji najbardziej ucieszą się… policjanci. Skwer Praw Kobiet przy ul. Partyzantów wiosną przyciągnie harmonią kolorów tulipanów na zielonym tle.
– Sadzenie cebul zaprojektowaliśmy tak, aby wiosną przez blisko dwa miesiące był czas na zwiedzenie wszystkich kwietnych ogrodów z opisami tego, co na nich kwitnie – wyjaśnia Monika Drozdek.
Przebudowa zieleni w centrum
Zmiany, zmiany, zmiany… W zielonogórskim świecie roślin ozdobnych to nie tylko plan na ogrody kwietne, ale także „przebudowa” zieleni na Rondzie 11 Listopada oraz w pasie rozdzielającym jezdnie na placu Piłsudskiego. W dwóch etapach – jesienią i wiosną – część roślin pracownicy ZGK przesadzą stamtąd do Parku Sowińskiego. Ich miejsce zajmą m.in. hortensje bukietowe „Vanille Fraise” i czerwone lilie orientalne „Red Highland”.
Pełny efekt przeobrażeń będzie widoczny dopiero w przyszłym roku, gdy w maju rozkwitną tulipany „Pink Pride” z grupy Darwina. Ich wysokość, trwałość i odporność przemawiają za tym, że sprawdzą się w tych miejscach lepiej niż niewiele wyrastające ponad ziemię bratki.
mat UM Zielona Góra







