Kolejny mistrz parkowanie nie popisał się rozumem tylko wygodą. Swój samochód zaparkował na trawniku perzy bloku. Wstyd!
– Rano w niedzielę ktoś sobie zaparkował pod blokiem niszcząc zieleń – pisze nasza czytelniczka. Mistrz parkowania zostawił swoje BMW na trawniku przy blokach 41 i 42 przy ulicy Ptasiej. Po prostu wjechał na trawnik, zaparkował i poszedł. – Tam właśnie tak paruje znacznie więcej osób – dodaje czytelniczka.
Mistrz parkowanie oczywiście mógł poszukać wolnego miejsca. Zaparkować prawidłowo, ale po co? Przecież mistrz jest… mistrzem parkowanie i może znacznie więcej. Może zostawić swój samochód gdzie tylko zechce, byle było mu wygodnie i blisko do domu. A trawnik… jest nieważny.
Nagrałeś wideo na trasie, zrobiłeś zdjęcie kolizji lub wypadku? Wyślij je na mail kontakt@poscigi.pl lub przez profil na facebooku poscigi.pl i twórz z nami portal poscigi.pl