Strona główna Wiadomości Nowa Sól Zielonogórski Ruch Miejski i Joanna Liddane zmiażdżeni w Niedoradzu. Bronili bruku, którego...
Samochody.pl - poscigi.pl

Zielonogórski Ruch Miejski i Joanna Liddane zmiażdżeni w Niedoradzu. Bronili bruku, którego nie chcą mieszkańcy (FILM, ZDJĘCIA)

Radny Zielonej Góry Robert Górski zapytał gdzie był ruch miejski kiedy konsultowano ścieżkę oraz drogę.

W środę, 11 stycznia, w świetlicy wiejskiej w Niedoradzu zebrali się mieszkańcy oraz aktywiści zielonogórskiego Ruchu Miejskiego z Joanną Liddane na czele. Ich zdaniem w Niedoradzu podczas budowy drogi i ścieżki rowerowej zniszczono zabytkową aleję. Żądają wstrzymania prac, ale tymczasem zdecydowane większość mieszkańców ma dość bruku i chcą nowej drogi.

Sprawa dotyczy ul. Kochanowskiego w Niedoradzu. Trwa tam budowa nowej ulicy ze ścieżką rowerową. Ten fragment jest częścią wielkiej inwestycji rowerowej, która połączy Nową Sól z Zieloną Górą przez Otyń i Niedoradz. Będzie to bezpieczna droga dla rowerów.

J. Liddane tłumaczy, że zaalarmowali ją ludzie zmartwieni zrywaniem poniemieckiego bruku. Sęk w tym, że zdecydowana większość mieszkańców Niedoradza nie chce przedwojennej kostki brukowej i podczas konsultacji z władzami i projektantami uzgodniono, że nowa nawierzchnia jezdni powstanie z asfaltu.

Niech pani sobie zabierze ten bruk

Spotkanie w świetlicy J. Liddane zaczęła od obrony bruku w Niedoradzu. Kiedy jednak mówiła o budowie, zrywaniu bruku czy pytała o inny przebieg drogi, mieszkańcy Niedoradza wyraźnie sprzeciwiali się jej pomysłom. Podkreślali, że mają dość nierównej kostki i w końcu chcą nowej drogi z asfaltu. Zaznaczali, że kiedy ciężarówki jadą brukiem do pobliskiego przedsiębiorstwa, to w ich domach na stołach trzęsą się szklanki. – Niech pani sobie zabierze ten bruk – mówiło kilka kobiet.

Nie szukajmy zabytków na siłę

Mieszkańcy dopytywali skąd wzięło się stwierdzenie, że bruk jest zabytkowy. Głos zabrał Janusz Kubicki, prezydent Zielonej Góry. – Szanuję wszystkich, ale nie szukajmy na siłę zabytków tam, gdzie ich nie ma – mówił włodarz Zielonej Góry. J. Liddane próbował przekrzykiwać prezydenta, ale jej się nie udało. – Już widzę te autobusy z turystami, zróbcie specjalne ławki, żeby Chińczycy czy Japończycy przyjeżdżali bruk oglądać, zejdźmy na ziemię – mówił prezydent Kubicki.

Trzeba usunąć betonowe płoty

Burmistrz Otynia Barbara Wróblewska wyjaśniała, że rozumując tak jak Ruch Miejski, to w całej miejscowości trzeba byłoby wprowadzić zmiany. – Na części ulic należałoby wtedy zerwać asfalt, a mieszkańcy powinni usunąć betonowe płoty, pozrywać nowe dachy i wstawiać tylko drewniane okna – mówiła B. Wróblewska.

J. Liddane uparcie stała przy swoim, nawet kiedy słyszała sprzeciw mieszkańców. – Pani tu przecież nawet nie mieszka – mówili ludzie na spotkaniu. – Mieszkam w okolicy – odpowiadała J. Liddane.

Gdzie był Ruch Miejski?

Radny Robert Górski zapytał gdzie był ruch miejski kiedy konsultowano projekt budowy nowej jezdni i drogi dla rowerów. J. Liddane próbowała przerwać radnemu Górskiemu, ale ten nie dał się przekrzyczeć. – To jest bardzo nie w porządku, kiedy inwestycja jest już realizowana, a ktoś próbuje ją wstrzymać – mówił radny Górski.

R. Górski przypomniał jak celowo wstrzymywano budowę ścieżki rowerowej z centrum Zielonej Góry do Ochli. – Ruch Miejski próbował wstrzymać budowę ścieżki wynajdując mech czy innego mszaka. Prace wstrzymano, a rowerzyści przez kilka miesięcy musieli jeździć niebezpieczną jezdnią między samochodami – mówił radny Górski. Sprawa skończyła się tak, że przyjechał specjalista z Poznania. Wystawił miastu rachunek na 2 tys. złotych, zrobił zdjęcia, a gałęzie z mchem… wciągnął w głąb lasu.

To tylko złośliwość

O to gdzie był ruch miejski kiedy trwały konsultacje zapytała również Beata Kulczycka, radna sejmiku woj. lubuskiego. – Gdzie pani była rok temu jak wpadła pani w konflikt z nami. Nie było pani na konsultacjach, a dziś uważam to za czystą złośliwość, że pani to robi – mówiła radna Kulczycka. Dodała że ścieżka i droga mają dla mieszkańców wartość ponadprzeciętną. – Oprócz ścieżki będą mieli tak naprawdę nową drogę – mówiła B. Kulczycka.

Mieszkańcy Niedoradza zaapelowali do J. Liddane, żeby nie składała wniosku o wpisanie bruku do rejestru zabytków.

Na koniec osoby, które chcą nowej drogi z asfaltu w Niedoradzu, zrobiły sobie wspólne zdjęcia dla wojewódzkiej konserwator zabytków. Ustawiło się do nich około 95 proc. uczestników spotkania.

Materiały od czytelników

Nagrałeś coś na trasie?
Daj nam znać.

Zdjęcie kolizji, wypadku albo ciekawy temat — Twój materiał może trafić na portal. Twórz z nami poscigi.pl.

01
NagrywaszWideo, zdjęcie kolizji lub wypadku
02
03
PublikujemyTworzysz z nami portal poscigi.pl
Langner odszkodowania Zielona Góra - poscigi.pl