Mieszkańcy Zielonej Góry otrzymali w poniedziałek, 5 października 2026 roku, alert RCB dotyczący rosyjskiego ataku powietrznego na Ukrainę. Komunikat wywołał niepokój, jednak nie dotyczył bezpośredniego zagrożenia dla województwa lubuskiego.
Alert RCB wystraszył zielonogórzan
Zielonogórzanie w poniedziałek, 5 października, otrzymali na telefony komórkowe alert RCB dotyczący ataku na Ukrainę. Piszą do nas mieszkańcy wystraszeni otrzymanym alertem. Uspokajamy: to była pomyłka.
– Uwaga! Rosyjski atak powietrzny na terenie Ukrainy. Sytuacja jest monitorowana. W przestrzeni RP operuje polskie lotnictwo. Oczekuj dalszych komunikatów – tak brzmi treść alertu RCB.
Mieszkańcy pytali, czego dotyczy komunikat
Do portalu poscigi.pl piszą zielonogórzanie wystraszeni treścią komunikatu. – O co chodzi, co się dzieje? – pisze czytelnik. – Czego dotyczy ten alert? Nic w wiadomościach ogólnopolskich póki co nie widzę, w radiu też nie. Dostałem go przed chwilą. Obręb Racula, Zielona Góra – pisze kolejna osoba. – To atak na nas? Skąd taka informacja? – pyta kolejna osoba. Takich wiadomości otrzymaliśmy bardzo dużo.
Alert nie dotyczył województwa lubuskiego
Okazuje się, że doszło do pomyłki. Komunikat nie dotyczył województwa lubuskiego, ale wschodu kraju. – SMS, który otrzymali mieszkańcy województwa lubuskiego, został wysłany przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. Dotyczy działań na terenie Ukrainy. Mieszkańcy Lubuskiego mogą czuć się spokojnie – wszyscy są bezpieczni. Nikomu nic nie grozi – mówi Sławomir Pawlak, dyrektor Biura Wojewody Lubuskiego.







