59-letni kierowca Volkswagena miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie i zasnął za kierownicą samochodu, który wcześniej prowadził. Zaniepokojeni świadkowie zauważyli, że auto jedzie od jednej strony jezdni do drugiej, a następnie zatrzymuje się na środku drogi. Zabrali mężczyźnie kluczyki i wezwali policję. Okazało się również, że nie ma uprawnień do kierowania pojazdami.
Jechał „wężykiem”, a potem zatrzymał się na środku jezdni
Do zdarzenia doszło 22 października 2026 roku około godziny 9.00. Świadek zauważył jadącego przed nim Volkswagena, którego kierowca nie utrzymywał prostego toru jazdy i poruszał się tak zwanym „wężykiem”.
W pewnym momencie samochód zwolnił i zatrzymał się na środku jezdni. Świadek wraz z pasażerką postanowili sprawdzić, co się stało. Gdy podeszli do auta, zauważyli, że kierowca jest pod wpływem alkoholu i zasnął za kierownicą.
Zabrali kluczyki ze stacyjki, a następnie wezwali policję.
Ponad 2 promile i brak uprawnień
Funkcjonariusze, którzy przyjechali na miejsce, sprawdzili trzeźwość 59-latka. Badanie wykazało, że mężczyzna miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu.
Policjanci ustalili również, że obywatel Ukrainy nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami. Został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu.
Po wytrzeźwieniu ma usłyszeć zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Odpowie również za jazdę bez wymaganych uprawnień.
Świadkowie mogą zapobiec tragedii
Dzięki reakcji świadków udało się przerwać niebezpieczną sytuację na drodze. Policja przypomina, że nietrzeźwi kierowcy stanowią zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu.
Funkcjonariusze apelują, by reagować, gdy zachowanie kierowcy wskazuje, że może być pod wpływem alkoholu. Informację można przekazać policji również anonimowo.
Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności, grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów. Jazda bez wymaganych uprawnień może wiązać się z dodatkowymi konsekwencjami prawnymi.






