Kierowca volkswagena jak szalony uciekał policji. Zajeżdżał drogę innym kierowcom, wpadał w poślizgi

Policjanci z krośnieńskiej drogówki ścigali ulicami Gubina kierowcę volkswagena polo. Ten uciekają jak szalony za wszelką cenę chciał zgubić pościg. Nie udało mu się. Kierowca stanie przed sądem, a pasażerowie dostali mandaty.

W czwartek, 11 lutego, kierowca polo zignorował znaki do zatrzymania się z radiowozu. Zaczął uciekać, a policjanci ruszyli w pościg. Kierujący pędził ulicami Gubina, 32-latek w trakcie ucieczki zmuszał innych kierowców do zjeżdżania na boki i zmieniał kierunki jazdy na ośnieżonych skrzyżowaniach. Podczas jazdy tracił przy tym panowanie nad pojazdem i wpadał w poślizgi.

W pewnym momencie z Gubina wjechał na wał rzeki Nysa Łużycka. Tam porzucił pojazd. Z samochodu wybiegło czterech mężczyzn, którzy kontynuowali ucieczkę pieszo. – Mundurowi okazali się szybsi i po pościgu, wszyscy znaleźli się w rękach policjantów – mówi podkom. Justyna Kulka, rzeczniczka zielonogórskiej policji.

Zatrzymani to mieszkańcy powiatu żarskiego w wieku 19,22,24 i 32 lat. Jak się okazało, 32-latek nie ma uprawnień do kierowania, a volkswagen nie miał ubezpieczenia OC i nie był dopuszczony do ruchu. Samochód miał tablice rejestracyjne od innego auta.

Mężczyzna podczas przesłuchania usłyszał zarzut ucieczki policji. Grozi mu nawet 5 lat więzienia. Odpowie też za popełnione wykroczenia. Konsekwencje ponieśli również pasażerowie. Za niedostawianie się do poleceń policjantów dostali mandaty po 500 zł.

Toyota Zielona Góra