Strona główna Z kraju Okropne morderstwo. Oblał żonę żrącą substancją, zadźgał nożem i podciął gardło

Okropne morderstwo. Oblał żonę żrącą substancją, zadźgał nożem i podciął gardło

59-letni Roman R. stanie przed sądem oskarżony o zabójstwo swojej żony. Prokurator w Poznaniu zarzuca mu działanie w zamiarze bezpośrednim, ze szczególnym okrucieństwem oraz w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie. Mężczyźnie, który cały czas przebywa w areszcie śledczym, grozi kara dożywotniego więzienia.

Do morderstwa doszło, 5 maja, ubiegłego roku w podpoznańskich Koziegłowach. To wtedy została zamordowana kobieta. Pokrzywdzona wyszła do pracy z mieszkania około 4.50. Przed budynkiem czekał na nią jej mąż. Roman R. oblał twarz żony i szyję żrącą substancją, płynem do udrożniania rur. Kobieta próbowała się bronić, ale kiedy w bólu skuliła się i zakryła twarz rękoma napastnik wbił w jej plecy nóż. Potem dwukrotnie przeciągnął nożem po szyi pokrzywdzonej. Kobieta zmarła na miejscu. 

Oskarżony zrobił zdjęcie nieżyjącej już pokrzywdzonej, które wysłał swojej matce i synowi. Następnie wybrał numer telefonu alarmowego i poinformował, że zabił swoją żonę. W chwili czynu był trzeźwy i nie znajdował się pod wpływem narkotyków. 

Koziegłowy Okropne morderstwo. Oblał żonę żrącą substancją

Jak ustalił prokurator, oskarżony zgodnie z prawomocnym wyrokiem sądu miał orzeczony zakaz kontaktowania się z pokrzywdzoną i zakaz kontaktowania się z nią w jakikolwiek sposób. Musiał również opuścić zajmowane wspólnie z żoną mieszkanie w Koziegłowach. Wyrok nakładający powyższe obowiązki dotyczył skazania za znęcanie fizyczne i psychiczne.

Choć Roman R. aż do 5 maja 2025 roku stosował się do orzeczonych zakazów, to jednak nie potrafił przeżyć, że pokrzywdzona przebywa w ich mieszkaniu, gdy on musiał je opuścić. Nie mógł też pogodzić się z tym, że kobieta jest w stanie samodzielnie się utrzymać. Dodatkowo w toku śledztwa ustalono także, że oskarżony i pokrzywdzona pozostawali w sporze sądowym dotyczącym podziału majątku. 

Roman R. przesłuchany w charakterze podejrzanego przyznał się do zabójstwa swojej żony. Wyjaśnił, że dwa tygodnie przed zdarzeniem kupił nóż. Oświadczył, że wziął ze sobą sodę kaustyczną do udrożniania rur, gdyż chciał uniemożliwić żonie obronę. 

59-latkowi oskarżonemu o brutalne zabójstwo, popełnione w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie z chęci utrzymania własności mieszkania oraz złamanie zakazu kontaktowania i zbliżania do pokrzywdzonej, grozi kara nie krótszy niż 15 lat więzienia albo dożywotnie więzienia. Roman R. od dania zatrzymania przebywa w areszcie śledczym.