Trudno o bardziej ryzykowny sposób podróżowania. Policjanci z Jasła zatrzymali BMW, którego pasażer zamiast siedzieć w kabinie, znajdował się na dachu jadącego samochodu. Kierowca był trzeźwy, jednak za stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym odpowie przed sądem. Policjanci zatrzymali mu również prawo jazdy.
Do zdarzenia doszło w niedzielę w godzinach popołudniowych na ulicy Lwowskiej w Jaśle. Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego zauważyli jadące BMW, a na jego dachu młodego mężczyznę.
Policjanci natychmiast zatrzymali samochód do kontroli. Okazało się, że zarówno kierowca, jak i pasażer są mieszkańcami województwa świętokrzyskiego.
Badanie trzeźwości wykazało, że kierowca był trzeźwy. Inaczej było w przypadku pasażera, który znajdował się pod wpływem alkoholu. Żaden z mężczyzn nie potrafił w racjonalny sposób wyjaśnić, dlaczego zdecydowali się na tak niebezpieczną jazdę.
Kierowca odpowie przed sądem za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym. Policjanci zatrzymali mu również prawo jazdy. Pasażer został natomiast ukarany mandatem.
Jazda na dachu samochodu to nie tylko rażące naruszenie przepisów, ale przede wszystkim ogromne zagrożenie dla życia i zdrowia. Nagłe hamowanie, gwałtowny skręt czy nawet niewielka przeszkoda na drodze mogły zakończyć tę przejażdżkę tragicznie.
Policjanci przypominają, że za bezpieczeństwo osób przewożonych samochodem odpowiada kierujący. Pasażerowie powinni korzystać wyłącznie z miejsc przeznaczonych do przewozu osób.






