Strona główna Z kraju Prawo jazdy miał tylko cztery dni. Sposobem pomiaru prędkości był zdziwiony

Prawo jazdy miał tylko cztery dni. Sposobem pomiaru prędkości był zdziwiony

Utratą prawa jazdy skończyła się bezmyślność za kierownicą dla mlodego kierowcy BMW, zatrzymanego do kontroli przez policjantów z grupy SPEED. Kierowca nie spodziewał się, że policjanci z drogówki mają możliwość zmierzenia prędkości oddalającego się pojazdu.

Policjanci z drogówki w Kaliszu zwrócili uwagę na kierowcę BMW. Młody mężczyzna przejechał obok policyjnego patrolu, który kontrolował prędkość kierowców. Pominięciu patrolu gwałtownie przyśpieszył. Przeprowadzony pomiar prędkości oddalającego się pojazdu wykazał, że kierowca BMW w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie prędkość do 90 km/h, jechał z prędkością, aż 143 km/h.

Policjanci szybko dogonili lekkomyślnego kierowcę BMW. Okazało się, że za kierownicą BMW siedział 21-latek. Zaskoczony młody mężczyzna nie spodziewał się, że funkcjonariusze mają możliwość mierzenia prędkość oddalającego się pojazdu. Ten nie do końca przemyślany manewr będzie kosztował kierującego 1500 złotych i 13 punktów karnych. Dodatkowo policjanci zatrzymali tymczasowe prawo jazdy 21-latkowi. Młody mężczyzna będzie mógł wsiąść za kierownicę dopiero za trzy miesiące. Prawo jazdy miła zaledwie od czterech dni.

Wsiadając za kierownicę odpowiadamy nie tylko za swoje bezpieczeństwo, ale także za życie i zdrowie innych uczestników ruchu drogowego. Brawura i ryzykowne zachowania, mogą doprowadzić do tragicznych w skutkach zdarzeń drogowych. Stosujmy się do obowiązujących zasad i przestrzegajmy przepisów.