Policjanci z Dobiegniewa zatrzymali 21-latka, który ukradł busa. Mężczyzna usłyszał zarzuty dotyczące krótkotrwałego użycia pojazdu, jazdy na zakazie oraz ukrywania dokumentów innej osoby. Aby uniknąć zatrzymania, mężczyzna ukrył się przed funkcjonariuszami w tapczanie.
We wtorek, 26 maja, policjanci z Dobiegniewa dostali zgłoszenie dotyczące kradzieży busa. Sprawą zajęli się funkcjonariusze z Posterunku Policji w Dobiegniewie, którzy dzięki pracy operacyjnej szybko odnaleźli uszkodzony pojazd, porzucony kilka kilometrów od miejsca gdzie go skradziono.
Dobiegniew. Ukradł busa i schował się w tapczanie
– Mundurowi szybko też wytypowali mężczyznę, który mógł być odpowiedzialny za to przestępstwo – mówi starszy aspirant Tomasz Bartos, rzecznik policji w Strzelcach Krajeńskich. Kiedy policjanci zapukali do drzwi wytypowanego mieskznaia, po jego wstępnym sprawdzeniu, wydawało się, że trop jest błędny i mężczyzny nie ma. – Jednak czujność oraz przysłowiowy „policyjny nos” i tym razem nie zawiódł – mówi st. asp. Bartos. Kiedy sprawdzili tapczan znajdujący się w jednym z pomieszczeń, okazało się, że w środku leży skulony 21-latek.
Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do komendy w Strzelcach Krajeńskich. Okazało się, że 21-latek to recydywista i kilka miesięcy wcześnie wyszedł z więzienia siedząc za podobne przestępstwa. Mężczyzna usłyszał zarzuty dotyczące krótkotrwałego użycia pojazdu, jazdy na zakazie oraz ukrywania dokumentów innej osoby. Przyznał się do przestępstw. Grozi mu kara do pięciu lat więzienia.




