35-letni mieszkaniec powiatu średzkiego usłyszał zarzuty serii włamań do samochodów zaparkowanych przy ul. Dworcowej w Jarocinie oraz usiłowania kradzieży roweru. Mężczyzna działał w warunkach recydywy, dlatego grozi mu nawet 15 lat więzienia.
Sprawa wyszła na jaw 6 lipca, gdy pracownik ochrony dworca PKP zgłosił policji uszkodzone samochody na parkingu przy ul. Dworcowej. Funkcjonariusze potwierdzili, że w dwóch autach wybito szyby, a w kolejnym wyrwano klamkę i uszkodzono lakier.
Z jednego z pojazdów sprawca ukradł rejestrator jazdy oraz paczkę kurierską. W czasie prowadzonego śledztwa jarocińscy dzielnicowi sprawdzili lokalne lombardy. To właśnie tam odnaleźli skradziony rejestrator i ustalili tożsamość włamywacza.
35-latek został zatrzymany następnego dnia przez policjantów wydziału kryminalnego. W toku postępowania okazało się, że tego samego dnia próbował również ukraść rower, jednak został spłoszony przez jego właścicielkę i porzucił jednoślad.
Śledczy przedstawili mężczyźnie zarzuty kradzieży z włamaniem do Kii Rio, dwóch usiłowań włamania do samochodów marki Ford Focus i Honda Civic oraz usiłowania kradzieży roweru.
Podejrzany przyznał się do wszystkich zarzutów. Wyjaśnił policjantom, że dopuścił się przestępstw, ponieważ zabrakło mu pieniędzy na alkohol.
Ze względu na wcześniejsze wyroki za przestępstwa przeciwko mieniu odpowie w warunkach recydywy. Grozi mu kara do 15 lat więzienia.




