W czwartek, 23 kwietnia, o godzinie 11:00 dyżurny łomżyńskiej policji otrzymał zgłoszenie od mieszkanki jednego z bloków. Kobieta poinformowała, że do jej drzwi zapukała wystraszona i zapłakana mała dziewczynka, która nie chciała wracać do swojego mieszkania. Dziecko przyszło samo i szukało schronienia.
Z relacji zgłaszającej wynikało, że dziewczynka mogła pochodzić z sąsiedniego lokalu. Chwilę później do mieszkania kobiety przyszła dorosła osoba, która twierdziła, że jest matką dziecka i próbowała zabrać je siłą. Z relacji świadków wynikało, że dziecko płakało i krzyczało, że nie jest to jego mama.
Na miejsce skierowano policjantów. Początkowo nikt nie otwierał drzwi do wskazanego mieszkania, jednak po kilkunastu minutach funkcjonariusze zostali wpuszczeni do środka. W lokalu zastali dwie kobiety, dwóch mężczyzn oraz 2-letnią dziewczynkę. W mieszkaniu panował bałagan, wszędzie znajdowały się butelki po alkoholu, a w jednym z okien wybita była szyba.
Dorośli byli pod wyraźnym wpływem alkoholu. Matka dziecka próbowała ukrywać się razem z córką pod kocem. Badanie wykazało u niej blisko 1,7 promila alkoholu w organizmie. Kobieta nie potrafiła nawet wskazać, kiedy dziecko ostatni raz jadło posiłek, przyznając, że od poprzedniego wieczora wszyscy spożywali alkohol.
Na miejsce wezwano karetkę pogotowia. Decyzją ratowników 2-letnia dziewczynka została przewieziona do szpitala, gdzie otrzymała niezbędną opiekę medyczną. Przez cały czas towarzyszyła jej policjantka, przy której dziecko czuło się bezpiecznie i nie chciało jej opuszczać.
Na miejsce przybył również ojciec dziewczynki, któremu przekazano dziecko. Wobec 21-letniej matki policjanci wszczęli procedurę „Niebieskiej Karty” oraz zastosowali zakaz zbliżania się i kontaktowania z dzieckiem.
Kobieta będzie odpowiadać za narażenie dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Za to przestępstwo grozi jej kara do 5 lat wiezięnia.






