Do tragicznego wypadku doszło na trasie S3 między Świebodzinem a Sulechowem. Samochód osobowy wypadł z drogi i dachował. Jeden z mężczyzn zmarł w szpitalu, a drugi w ciężkim stanie walczy o życie.
Samochód dachował na trasie S3
Do tragicznego w skutkach wypadku doszło w niedzielę, 4 października, na trasie S3, na odcinku ze Świebodzina w kierunku Sulechowa. Dachował samochód osobowy. Dwie osoby w ciężkim stanie trafiły do szpitala. Jeden z mężczyzn niestety zmarł.
W szpitalu zmarł jeden z mężczyzn, którzy dachowali samochodem osobowym na trasie S3, na odcinku Świebodzin–Sulechów. Drugi z mężczyzn cały czas walczy o życie. Jego stan nadal określany jest jako ciężki. Obaj mężczyźni przeszli w szpitalu operacje.
Wypadek na S3. Na miejscu pracowały służby
Do wypadku na S3 doszło w niedzielę po godzinie 9. Kierujący samochodem osobowym wypadł z drogi. Na poboczu auto dachowało i zatrzymało się na dachu. Na miejsce szybko dotarły wozy straży pożarnej, świebodzińscy policjanci oraz karetka pogotowia ratunkowego. Wylądował również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Droga w kierunku Zielonej Góry została zablokowana.
Jeden z mężczyzn był reanimowany
Samochodem osobowym jechali kierowca oraz pasażer. Jeden z mężczyzn był na miejscu wypadku dwukrotnie reanimowany. Udało się przywrócić jego funkcje życiowe. Jednego z poszkodowanych do szpitala zabrała karetka pogotowia ratunkowego. – Drugiego mężczyznę do szpitala zabrał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego – mówi dla portalu poscigi.pl asp. sztab. Marcin Ruciński, rzecznik policji w Świebodzinie. Stan obu mężczyzn był określany jako ciężki.
Policja ustala przyczyny wypadku
Przyczynę oraz okoliczności, w jakich doszło do wypadku, ustalają świebodzińscy policjanci. Funkcjonariusze ustalają również, który z mężczyzn prowadził samochód w chwili wypadku.






