Najpierw złodziej ukradł motocykl KTM. Potem jego łupem padł motocykl Suzuki. 39-latek został jednak szybko wytropiony przez zielonogórskich kryminalnych i usłyszał cztery zarzuty.
Do pierwszej kradzieży doszło z niedzieli na poniedziałek,18 maja). Złodziej włamał się na teren jednej z hal garażowych w Zielonej Górze, skąd ukradł motocykl marki KTM warty 15 tys. złotych. Dzień później, 20 maja) ta sama osoba znowu dokonała kradzieży. Tym razem łupem padł motocykl marki Suzuki o wartości 5 tys. zł, skradziony z hali garażowej na terenie jednego z osiedli.
Zielona Góra. Wpadł złodziej motocykli
Sprawą zajęli się kryminalni. Ustalili miejsce, w którym znajdował się skradziony motocykl. Na miejscu policjanci znaleźli pojazd, a przy nim mężczyznę. – Po krótkiej rozmowie podejrzewany przyznał się jednak do kradzieży Suzuk – mówi mł. asp. Anna baran z zespołu prasowego zielonogórskiej policji. Co więcej, podczas czynności policjanci znaleźli przy nim narkotyki. Badania wykazały, że była to metamfetamina.
Mężczyzna został zatrzymany. Dalsze ustalenia śledczych potwierdziły, że ten sam mężczyzna dokonał również kradzieży KTM, który zginął dzień wcześniej. 39-latek usłyszał cztery zarzuty dotyczące włamania, kradzieży, posiadania narkotyków i używania tablic rejestracyjnych nieprzypisanych do pojazdu. Za te przestępstwa grozi mu kara do 10 lat więzienia.





