Zielonogórska drogówka używa sonometrów, urządzeń do sprawdzania poziomu hałasu. Do tego mierzy zadymienie spalin dymomierzami.
Koniec żartów. Nie ma już mowy o tym, żeby hałasować samochodem lub dymić z rury wydechowej niczym z komina. – Na wyposażeniu mamy specjalne urządzenia do precyzyjnych pomiarów poziomu hałasu oraz zadymienia spalin – mówi podinsp. Katarzyna Świerkowska-Teska, naczelnik zielonogórskiej drogówki.
Zielona Góra. Policja kontroluje hałas i zadymienie z samochód i motocykli
Polcija am sprzęt i nie zawaha się do używać i używa. To sonometr do pomiaru poziomu hałasu oraz dymomierzy do kontroli zadymienia spalin. Urządzenia te są na wyposażeniu specjalistycznego pojazdu Ekip Techniki Drogowej i Ekologii (ETDiE).
W przypadku stwierdzenia nieprawidłowości funkcjonariusze mogą kierującego ukarać mandatem. – Ale, przede wszystkim mogą zatrzymać dowód rejestracyjny pojazdu. W takim przypadku samochód musi przejść dodatkowe badania techniczne – mówi podinsp. Świerkowska-Teska. W ciągu minionych kilku dni taki los spotkał między innymi kilku motocyklistów, kórych maszyny były za głośne.





