Radni we wtorek, 26 maja, przyjęli Plan Ogólny Miasta. To kluczowy dokument przestrzenny, który zastępuje dotychczasowe studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. – Startujemy z nowym programem, wizją, obrazem miasta, który stworzymy wspólnie – podkreślał prezydent Zielonej Góry Marcin Pabierowski.
Dokument jest efektem ponad dwóch lat intensywnej pracy planistów, urzędników i zewnętrznych ekspertów. – To ramy przestrzennego rozwoju miasta na najbliższe 10-15 lat. I odpowiedź na potrzeby ekonomiczne, społeczne, demograficzne i gospodarcze, ale też na postulaty mieszkańców – zaznaczył prezydent Pabierowski.
Zielona Góra. Plan ogólny uchwalony
Do magistratu wpłynęło ponad pięć tysięcy wniosków i ponad 1070 uwag. Prezydent uwzględnił w całości lub w części blisko pół tysiąca z nich, co przełożyło się na ok. 133 hektary więcej terenów pod zabudowę. Szczegóły dokumentu przybliżyła Małgorzata Maśko-Horyza, dyrektor Departamentu Rozwoju Miasta. – To nie jest już wydruk na papierze, ale plik elektroniczny dostępny dla wszystkich. Jest bazą do innych danych przestrzennych – tłumaczyła.
Plan ogólny staje się aktem prawa miejscowego, i inaczej niż dotychczasowe studium, będzie wiążący dla planów miejscowych i dla decyzji o warunkach zabudowy. Skala potrzeby takiego dokumentu jest ogromna. – Najwyższa Izba Kontroli zleciła raport, ile kosztuje państwo niekontrolowana rozbudowa. Wyszło, że ok. 84 mld zł rocznie. To są koszty społeczne, ekonomiczne, przyrodnicze i konflikty społeczne – wskazywała Maśko-Horyza.
Zielona Góra. 13 stref planistycznych
Dokument wyznacza 13 stref planistycznych. Wśród nich znalazły się m.in. strefa wielofunkcyjna z zabudową mieszkaniową, strefa zieleni i rekreacji oraz ponad 450 ha nowych terenów pod aktywność gospodarczą. Według wyznaczonej strefy zabudowy miasto mogłoby przyjąć nawet 48 tys. nowych mieszkańców.
Plan był konsultowany z Zielonogórzanami. – Zorganizowaliśmy cztery spotkania – dwa w centrum miasta, jedno na północy, jedno na południu. Były też dyżury projektantów, gdzie można było przyjść i zapytać o konkretną działkę. Ogłoszenia wywieszane były na tablicach w sołectwach, a projektanci jako urzędnicy miasta byli dostępni cały czas – mówiła dyrektor.
W trakcie sesji padły pytania dotyczące m.in. ochrony terenów zielonych, rolnictwa i planów szpitalnych. Dyrektor Maśko-Horyza zapewniła, że istniejące plany miejscowe – chroniące zieleń urządzoną – pozostają w mocy. W sprawie rolnictwa prezydent wyjaśnił, że działalność rolnicza jest nadal możliwa na terenach otwartych i zagrodowych, a wnioski o wyznaczenie stref wysokotowarowej produkcji rolnej będą rozpatrywane indywidualnie w trybie zmiany planu. Co do szpitala — miasto aktywnie wspiera rozbudowę istniejącej bazy szpitalnej, w tym budowę Lubuskiego Uniwersyteckiego Centrum Onkologicznego, na które przeznaczyło 30 mln zł.
Zielona Góra z myślą o przyszłych pokoleniach
Jako przewodniczący Komisji Planowania Przestrzennego głos zabrał radny Dariusz Legutowski. – Plan ogólny porządkuje rozwój miasta, ogranicza przypadkowość i chaotyczne rozlewanie się zabudowy – powiedział. – Lepiej planować wcześniej niż płacić za skutki przypadkowych decyzji. Traktuję ten dokument jako ważny krok w stronę miasta rozwijającego się odpowiedzialnie i z myślą o przyszłych pokoleniach.
Również radny Radosław Brodzik zwrócił uwagę na ochronną rolę dokumentu dla samych mieszkańców. — Nie wolno budować narracji, że plan ogólny nie chroni mieszkańców. To właśnie precyzyjne ramy funkcjonowania miasta chronią ich przed niekontrolowanym powstawaniem uciążliwych usług czy przemysłu w sąsiedztwie zabudowy mieszkaniowej — mówił radny. Jego zdaniem wyznaczenie jasnych stref funkcjonalnych pozwoli uniknąć konfliktów, które dotąd były nieuchronną konsekwencją chaotycznego rozlewania się miasta.
mat UM Zielona Góra





