Samochody.pl - poscigi.pl

Basia wczoraj śmiała się i tańczyła, dziś walczy z guzem mózgu. Potrzebna jest kosztowna operacja

Każda pomoc to dla Basi nadzieja na życie! A ona przecież dopiero zaczyna swoją przygodę na tym świecie…

Dzień przed diagnozą jeszcze jeździła na rowerze. Kilka godzin przed pójściem do szpitala tańczyła i skakała… Nie, wtedy nikt nie pomyślał, że za chwilę usłyszymy wyrok, a nasza córeczka podpięta pod maszyny pojedzie na operację ratującą życie! Świat się zatrzymał, a my wpadliśmy do innej rzeczywistości – walki o dziecko… Prosimy o pomoc! W główce Basi jest guz, który wciąż rośnie! Musimy go jak najszybciej wyciąć!

Gdyby ktoś teraz spojrzał na Basię, zobaczy uśmiechniętą 7-latkę, kochającą chodzić do szkoły, śpiewać, tańczyć… Trudno sobie wyobrazić, że walczy z tak okropnym i bezwzględnym przeciwnikiem – glejakiem mózgu! 

--- Czytaj dalej pod reklamą ---

We wrześniu 2020 roku uwagę zwróciły sporadyczne bóle głowy u Basi. – Córeczka nosi okulary, sądziłam, że o może od nowych szkieł… Jednak mina lekarki zmroziła mnie do szpiku, a była dopiero wstępem do koszmaru – mówi tata Basi.

LINK DO ZBIÓRKI

U Basi w badaniu dna oka wyszedł obrzęk tarczy nerwu wzrokowego. Dostaliśmy pilne skierowanie na rezonans magnetyczny. Basia wyjechała z sali podpięta pod aparaturę. Miny wszystkich wkoło wyrażały, że nie dzieje się nic dobrego. Wtedy przyszedł lekarz i powiedział, że coś jest w główce Basi i blokuje główny wodociąg z mózgu, przez to jest gigantyczne wodogłowie, które musi być jak najszybciej zoperowane! Inaczej Basia nie przeżyje.

Dzień wcześniej Basia szalała na placu zabaw, a chwilę przed rezonansem tańczyła na sali Za chwilę jechała na operację ratującą życie. Poszerzenie komór było bardzo  duże. To cud, że Basia przeżyła i jest w takim dobrym stanie, tak powiedzieli lekarze.

Szczęście w tym nieszczęściu, Basieńka do dziś żyje z dziurką w głowie i nie potrzebowała kolejnej operacji. Wodogłowie ustąpiło i ogromne ciśnienie wewnątrzczaszkowe nie zagraża już jej życiu. Choć wydawało się, że najgorsze minęło, bo guz wciąż tam jest. I rośnie.

LINK DO ZBIÓRKI

Od 2020 roku Basia była pod stałą obserwacją. Lekarze wstępnie uspokajali. Guz miał nie rosnąć, bo zazwyczaj guzy w tym miejscu nie wzrastają. W 80 proc. przypadków. Basia na nieszczęście jest w tym małym procencie i guz się powiększa. Z rezonansu na rezonans jest coraz gorzej.

Najgorsza w tym wszystkim jest lokalizacja. Glejak zlokalizował się w miejscu, do którego niezwykle ciężko się dostać operacyjnie. Blaszka czworacza odpowiada za wzrok, ruchy gałek ocznych, słuch. Guz nachodzi na pień mózgu, którego uszkodzenie przy operacji to bezpośrednie zagrożenie życia Basi!

Zrobimy wszystko, by uratować córeczkę i sprawić, że będzie zdrowa i szczęśliwa. By wciąż mogła być uśmiechniętą tancerką, uczennicą, przyjaciółką, córką… 

LINK DO ZBIÓRKI

To będzie niezwykle skomplikowana i ryzykowna operacja, gdzie liczą się milimetry. Chcieliśmy znaleźć ośrodek, gdzie mają największe doświadczenie i najlepszy sprzęt, pozwalający na precyzję w wycięciu guza. Szpitale w kraju niestety takim nie dysponują.

Mamy taką możliwość w Niemczech, u wybitnego profesora, bardzo doświadczonego. Tam jednak operacja będzie nierefundowana.

Dlatego zwracamy się do Was z prośbą o wsparcie, nawet najmniejsze… Każda pomoc to dla Basi nadzieja na życie! A ona przecież dopiero zaczyna swoją przygodę na tym świecie… Termin operacji zostanie ustalony dopiero po przelaniu całej kwoty do kliniki. Liczy się każdy dzień. Prosimy o pomoc… Wcześniej sobie radziliśmy, ale nadszedł czas ratowania życia, i tego nie jesteśmy już w stanie sami udźwignąć…

LINK DO ZBIÓRKI

Toyota Zielona Góra - poscigi.pl