Gorzowscy policjanci we wtorek, 28 kwietnia, kontrolowali trzeźwość kierujących. Funkcjonariusze zatrzymali dwie osoby, które wsiadły za kierownicę pod wpływem alkoholu. Ich prawo jazdy zostało zatrzymane.
Policjanci gorzowskiej drogówki we wtorek rano kontrolowali trzeźwość na ulicy Górczyńskiej. Pierwsi kierowcy dmuchnęli w alkomat około godziny 5.30. Na kilkaset osób, dwie jechały pod wpływem alkoholu. – Miały w organizmie mniej niż pól promila i odpowiedzą za wykroczenie. Ich prawo jazdy zostało zatrzymane – mówi nadkom. Grzegorz Jaroszewicz, rzecznik policji w Gorzowie.
Gorzów. Jeden z kierowców przeżył horror
Podczas porannych kontroli jednemu z kierowców tętno musiało zdecydowanie przyspieszyć. Był świadomy, że dzień wcześniej pił alkohol. Wstępna kontrola wykazała, że jest on jeszcze w jego organizmie. Niezbędne było dodatkowe badanie, które miało wskazać konkretny wynik. Kierowca wiedział, że w jednej chwili może stracić prawo jazdy, skomplikować sobie życie prywatne i zawodowe. W tej całej sytuacji miał jednak szczęście, bo urządzenie wskazało, że alkohol rzeczywiście w jego organizmie jeszcze jest, ale w dozwolonym stężeniu poniżej 0,2 promila. Czy warto jednak ryzykować i jechać na krawędzi przepisów?
Wsiadając za kierownicę musimy być pewni swojej trzeźwości. Masz wątpliwości, zrezygnuj z auta. Skorzystaj z taksówki lub komunikacji miejskiej. Poproś, by ktoś podwiózł cię do komendy, gdzie w kilka sekund sprawdzisz swój stan trzeźwości. Błędna decyzja i kierowanie pod wpływem alkoholu może bardzo wpłynąć na twoje życie.






