Desperat podciął sobie żyły. Mogło dojść do tragedii

Policjanci wydziału prewencji sierż. Sebastian Sobol i st. post. Rafał Dzioch

Na numer alarmowy zadzwoniła osoba, która poinformowała, że mężczyzna podciął sobie żyły. Dzięki natychmiastowej reakcji nowosolskich policjantów nie doszło do ludzkiej tragedii.

W piątek, 19 czerwca, wieczorem  dyżurny nowosolskiej komendy dostał zgłoszenie, z którego wynikało, że mężczyzna podciął sobie żyły i stracił przytomność. Policjanci wydziału prewencji sierż. Sebastian Sobol i st. post. Rafał Dzioch natychmiast ruszyli na miejsce. Pierwsi dojechali na miejsce zdarzenia. W łazience na podłodze znaleźli nieprzytomnego mężczyznę i od razu zaczęli udzielać pomocy przedmedycznej. – Po zatamowaniu krwotoku mężczyzna odzyskał przytomność – mówi mł. asp. Renata Dąbrowicz-Kozłowska, rzeczniczka policji w Nowej Soli.

Polecane  NOWA SÓL. Dzieci, rodzice oraz cały personel na kwarantannie

Karetka pogotowia przetransportowała desperata do szpitala, gdzie pozostał pod opieką lekarzy. – To kolejna interwencja, podczas której nowosolscy policjanci potwierdzili, że ratowanie ludzkiego życia jest priorytetem ich codziennej służby – mówi mł. asp. Dąbrowicz-Kozłowska.

Langner odszkodowania
Reklamy