Gorzowski policjant służby kryminalnej zareagował, gdy zobaczył leżącą na chodniku kobietę. Po sprawdzeniu jej czynności życiowych okazało się, że należy przystąpić do natychmiastowej reanimacji. Wezwane pogotowie przejęło czynności ratownicze i ostatecznie udało się przywrócić krążenie.
Policjant wydziału kryminalnego gorzowskiej komendy w niedzielę, 31 maja, jechał wraz z rodziną ulicą Matejki. Tam zauważył na chodniku leżącą kobietę. Były już przy niej inne osoby. Funkcjonariusz zatrzymał samochód i wyszedł sprawdzić, czy nie jest potrzebna pomoc. 75-latka miała chwilę wcześniej stracić przytomność i osunąć się na chodnik. Na miejsce wzywano już pogotowie. – Policjant w tym samym czasie zaczął sprawdzać stan kobiety. Szybko okazało się, że brak jest u niej czynności życiowych i należy przystąpić do resuscytacji – mówi nadkom. Grzegorz Jaroszewicz, rzecznik policji w Gorzowie.
Przez kolejne minuty trwała walka o życie kobiety. Kiedy na miejscu zjawiło się pogotowie, jego załoga przejęła od policjanta czynności ratownicze. Ostatecznie udało się przywrócić krążenie i kobieta została przewieziona do szpitala.
– Jak mówią medycy reakcja policjanta Wydziału Kryminalnego gorzowskiej komendy dała szanse lekarzom, żeby w szpitalu walczyć o życie kobiety – mówi nadkom. Jaroszewicz. Funkcjonariusz szybko rozpoznał sytuację i wiedział jak postępować. To zasługa między innymi szkoleń z udzielania pierwszej pomocy, które przechodzą funkcjonariusze. Policjanci dzięki temu radzą sobie z emocjami i stresem, które towarzyszą takiej sytuacji. Warto, by każdy znał zasady udzielania pierwszej pomocy. Nigdy nie wiadomo, kiedy mogą się przydać.




