Mężczyzna po zakupach zostawił w sklepie pudełko z narkotykami. Jakby tego było mało, w pudełku był również dowód osobisty 48-latka. Dzięki temu kryminalni szybko namierzyli mężczyznę. Już następnego dnia został zatrzymany, a sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu.
Czasami do namierzenia sprawców przestępstw nie potrzeba długotrwałych i pracochłonnych poszukiwań. Niektóre okoliczności sprawiają, że zatrzymanie sprawcy jest jedynie „kwestią czasu”. Tak właśnie było w poniedziałek, 13 lipca. Roztargniony klient ułatwił policjantom pracę. Po zakończonych zakupach w jednym z marketów mężczyzna zostawił w sklepie pudełko. Jak się okazało, w środku były narkotyki: marihuana i metamfetamina.
Zielona Góra. Zostawił pudełko z narkotykami i dowodem osobistym
Na tym nie koniec. W tym samym pudełku właściciel zostawił również swój dowód osobisty, dzięki czemu policjanci od razu wiedzieli, kogo szukać. – Kryminalni zabezpieczyli zapis z monitoringu sklepowego, na którym zarejestrowany był wizerunek 48-latka – mówi mł. asp. Anna Baran z zespołu prasowego zielonogórskiej policji.
We wtorek, 14 lipca, policjanci zauważyli 48-latka na jednym z zielonogórskich osiedli. Był zaskoczony widokiem policjantów. Podczas przeszukania znaleziono u niego kolejne porcje marihuany, haszyszu oraz metamfetaminy. Ponadto w trakcie czynności okazało się, że mężczyzna jest poszukiwany w związku z inną sprawą.
Na podstawie zgromadzonych dowodów 48-latek usłyszał zarzuty posiadania narkotyków i substancji psychotropowych. Prokurator po analizie zebranego materiału procesowego skierował do sądu wniosek o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania, do czego sąd się przychylił. Teraz grozi mu kara do trzech lat więzienia.





