Jak ustalił portal poscig.pl, po chodniku na ulicy Wyszyńskiego biegał młody mężczyzna z podciętym gardłem. Bardzo mocno krwawił. Na miejsce zdarzenia dojechała wezwana zielonogórska policja oraz karetka pogotowia ratunkowego.
Do dramatycznych scen doszło w środę, 5 sierpnia, na ulicy Wyszyńskiego na chodniku na wysokości napisu „Osiedle Przyjaźni”. Młody chłopak biegał po chodniku krwawiąc. Miał mocno podcięte gardło. Na miejsce dojechała wezwana karetka pogotowia ratunkowego. – Młody mężczyzn szarpał się z medykami z karetki, którzy udzielali mu pomocy – opowiadają nam świadkowie zdarzenia. W końcu został zabrany do karetki i trafił do szpitala. Tam od razu przeszedł operację ratująca życie.
Zielona Góra. Mężczyzn z podciętym gardłem biegał po chodniku
Sprawą zajmuj się policja. – Wyjaśniamy okoliczności w jakich doszło do zdarzenia – mówi podinsp. Małgorzata Stanisławska, rzeczniczka policji w Zielonej Górze.
Jak mówią nam świadkowie młody mężczyzn był w okolicach przystanku autobusowego. Najprawdopodobniej pił alkohol. Po chwili rozbił trzymaną w ręce butelkę po wódce tworząc tzw. tulipana. Nagle „tulipanem” bardzo mocno podciał sobie gardło. Po chwili krwawiąc zaczął biegać po chodniku.





