Policjanci po poszukiwaniach zatrzymali kobietę, która pijana kierując Fiatem Seicento uderzyła w drzewo i uciekła pozostawiając na miejscu swojego 7-letniego syna. Do zdarzenia doszło na drodze gruntowej pomiędzy Buczem i Sokołowicami.
Wszystko wydarzyło się we wtorek, 4 sierpnia. Około godz. 08:00 dyżurny policji w Wolsztynie odebrał informację dotyczącą zdarzenia drogowego, do którego doszło na drodze gruntowej pomiędzy Buczem a Sokołowicami. Kierująca Fiatem straciła panowanie nad pojazdem i uderzyła w przydrożne drzewo. Chwile po zdarzeniu kobieta zadzwoniła do rodziny z prośbą o pomoc, a gdy jeden z jej członków pojawił się na miejscu, uciekał zostawiając w samochodzie swojego siedmioletniego syna, z którym jechała samochodem.
Na miejsce skierowani zostali policjanci z posterunku w Przemęcie oraz drogówka. Udzieli niezbędnej pomocy chłopcu, który uskarżał się na ból brzucha, a następnie przekazali go przybyłemu na miejsce pogotowiu ratunkowemu. Wstępna diagnoza nie wskazała na poważne obrażenia, jednak chłopiec przetransportowany został do szpitala w Poznaniu w celu przeprowadzenia niezbędnych badań.
Miejsca zdarzenia oraz pojazd, którym kierowała kobieta zostały zabezpieczone a następnie poddane szczegółowym oględzinom.
Po kilkudziesięciu minutach policjanci z Przemętu poszukujący kobiety zauważyli ją pomiędzy lasem a drogą w kierunku Sokołowic w odległości około dwóch kilometrów od miejsca zdarzenia. Kobieta, którą okazała się 40-letnia mieszkanka gminy Przemęt została przez nich zatrzymana. Była pijana. Wydmuchała 0,7 promila alkoholu. Dodatkowo nie miała uprawnień do kierowania.
Z uwagi na odniesione obrażenia przetransportowano ją do szpitala w Kościanie, gdzie lekarze udzielili jej niezbędnej pomocy. Po zaopatrzeniu kobiecie pobrano krew do badań na zawartość alkoholu w organizmie.
W sprawie wszczęte zostało postępowanie przygotowawcze. Jego efektem dla kobiety może być nawet trzyletnie więzienie, wieloletni zakaz prowadzenia oraz wysoka grzywna.




