Poszukiwani uciekali zielonogórskiej policji. Z auta leciały iskry (ZDJĘCIA)

Wszystko wydarzyło się w czwartek, 22 lutego, nocą. Kierujący renault laguna najpierw uciekał przed policją ulicami Zielonej Góry potem ruszył w kierunku Krosna Odrzańskiego. Z auta leciały iskry. Uciekinier wjechał do lasu koło miejscowości Radomia. Tam został zatrzymany. W samochodzie była jeszcze pasażerka, ale pasażer uciekł. Oboje byli poszukiwani.

Zaczęło się około godz. 1.00 w nocy. Patrol policji zauważył na ul. Prostej jadące z ogromną szybkością renault lagunę. Policjanci pojechali za samochodem. Na ul. Osadniczej załoga radiowozu dała kierowcy renault sygnały do zatrzymania się. Ten natychmiast zaczął uciekać. Pojechał w kierunku Zacisza, wjechał na ul. Wojska Polskiego i ruszył w kierunku Krosna Odrzańskiego. Uciekinier momentami jechał  z prędkością ok. 170 km/h. Z rozpędzonego uciekającego samochodu wydostawały się iskry.

Polecane  Wypadek. Zderzyły się trzy samochody na trasie w Świdnicy

Jak ustali portal poscigi.pl, uciekinier chcąc zgubić pościg skręcił w leśną drogę na wysokości miejscowości Radomia. Tam samochód zatrzymał się. – Wtedy kierowca i pasażerka zostali zatrzymani – mówi podinsp. Małgorzata Stanisławska, rzeczniczka zielonogórskiej policji. Z auta uciekł jednak pasażer.

Okazało się, że za kierownicą renault siedział 28-letni mieszkaniec okolic Zielonej Góry. Mężczyzna ma sądowy zakaz prowadzenia. To nie koniec. – Jest osobą poszukiwaną przez zielonogórski sąd rejonowy – mówi podinsp. Stanisławska. Poszukiwaną do ustalenia miejsca pobytu okazała się również 22-latka. Też z okolic Zielonej Góry.

Polecane  Poważny wypadek. Kia uderzyła w drzewo. Rannych osiem osób (ZDJĘCIA)

Samochód uciekiniera został odholowany z lasu przez pomoc drogową Maxmar. Mężczyzna i kobieta zostali zatrzymani. Policja ustala kim jest pasażer, któremu udało się uciec z samochodu.

28-latek stanie przed sądem. Odpowie za złamanie sądowego zakazu prowadzenia i ucieczkę przed policją. Zgodnie z nowymi przepisami za niezatrzymanie do kontroli grozi kara do nawet 5 lat więzienia.